Posts in tag

zima w ogrodzie


Ten wczorajszy “blue monday”, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku, nas zdecydowanie oszczędził. Nie to, żebym nie zaliczyła dołków w nastroju (zwłaszcza, że pani doktor przepisała mi trzecie opakowanie antybiotyku). Nie to, żeby Nina nie miała humorów i nie fukała na niemal każdą propozycję zabawy. Wbrew jakimś tam wyliczeniom (kwestionowanych nota bene przez środowisko naukowe), ostatni …