Pomysł na obiad: 3 smaczne i proste dania jednogarnkowe z kurczakiem!


Kiedy byłam mała i chodziłam na obiady do babci, często słyszałam nazwę “Eintopf”. Była to gęsta zupa z warzywami, zwłaszcza ziemniakami oraz kawałkiem mięsa. Taka, którą można się najeść do syta i która zastępowała dwa tradycyjne dania obiadowe. Dziś chyba już nikt tej nazwy nie używa, ale szczęśliwie dania jednogarnkowe rozwinęły skrzydła. Jak nie “garnek chłopa” to kaszotto, tradycyjny gulasz albo tajskie curry. Każde nie dość, że smaczne i pożywne, to jeszcze proste w przygotowaniu. I właśnie dziś moje trzy sprawdzone propozycje na obiad – dania jednogarnkowe z kurczakiem.

Każde zaproponowane danie sprawdzi się idealnie w wersji bezmięsnej. Szczególnie tajska zupa Tom Kha Gai, do której zamiast drobiu można dodać krewetki. My jednak jesteśmy wierni kurczakom :)) Dlaczego? Bo to zawsze dodatkowe bonusy, zwłaszcza gdy dzieciaki kręcą nosem na każde inne mięso.

Drób jest przede wszystkim mięsem chudym i zawiera w sobie sporo witamin, jak choćby te z grupy B, wit. A, D, C, E i K oraz cynk, selen, magnez, fosfor a nawet kwas foliowy. Czy wiecie, że jedno udko od kurczaka pokrywa 70% dziennego zapotrzebowania na cynk a cała pierś aż 85% zapotrzebowania na selen? Wbrew do niedawna jeszcze funkcjonującej (a może jeszcze gdzieś obecnej) opinii, mięso z drobiu jest też w pełni bezpieczne i można je podawać dzieciom.

W myśl przepisów obowiązujących w UE i w Polsce, podawanie zwierzętom antybiotyków dopuszczalne jest wyłącznie podczas leczenia, prowadzonego pod ścisłym nadzorem lekarza weterynarii. Po jego zakończeniu, zwierzęta przechodzą okres karencji a do sprzedaży wprowadzane jest mięso, które spełnia bezpieczne dla człowieka normy. A są one tak niskie, że jakościowo mięso kurczaka zdrowego nieleczonego a mięso kurczaka zdrowego i wcześniej leczonego, niczym się nie różnią.

Podobnie jest z hormonami. Zakaz ich stosowania w produkcji drobiarskiej wprowadzono już w 1996 roku a fermy drobiu i rzeźnie poddawane są regularnym kontrolom Inspekcji Weterynaryjnej. Oczywiście mówimy tu o drobiu krajowym lub pochodzącym z krajów UE. Najlepiej zatem mięso kupować w sklepach – wtedy mamy pewność, że nie przywędrowało do nas np. z Ukrainy. Można szukać informacji o certyfikatach, ale bezwzględnie trzeba mięsu zajrzeć prosto w oczy i ocenić, czy jest świeże a więc różowe, lekko błyszczące, zwarte i sprężyste. Jeśli chcielibyście poczytać więcej na ten temat, to zapraszam Was na tę stronę.

#1 Kurczak w sosie słodko-słonym.

Składniki:

  • 2-3 filety z kurczaka
  • 1 duża marchew
  • drobne różyczki połowy brokuła
  • 2-4 ząbki czosnku (w zależności od upodobań)
  • 1/4 szklanki wywaru z warzyw lub rosołu
  • 1/4 szklanki sosu sojowego
  • 2-3 łyżki miodu
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • 1-2 łyżeczek mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Na odrobinę rozgrzanego oleju wrzucamy marchewkę pokrojoną w talarki i różyczki brokuła. Dusimy przez kilka minut, aż warzywa zmiękną. Następnie wrzucamy je do miseczki i przykrywamy. Filety drobiowe kroimy w kostkę, doprawiamy solą i pieprzem a następne smażymy na rozgrzanym oleju. W międzyczasie łączymy wywar/rosół z sosem sojowym i miodem. Złociste kawałki posypujemy drobno posiekanym lub wyciśniętym czosnkiem i jeszcze przez chwilkę smażymy. Następnie dodajemy warzywa, polewamy sosem i czekamy, aż się zagotuje. Wtedy zagęszczamy mąką ziemniaczaną, rozpuszczoną w odrobinie zimnej wody. Gdy sos zgęstnieje, gotujemy jeszcze przez minutę i … gotowe! 🙂

To łagodna wersja dania i można ją modyfikować wedle uznania. Zmieniając proporcje sosu, można uzyskać bardziej słony lub bardziej słodki smak. Można też dodać sok z cytryny albo papryczki chilli. Smakuje idealnie z ryżem, makaronem albo po prostu ze świeżą bułką.

#2 Kurczak w jogurcie.

Składniki:

  • 1/2 kg filetów z kurczaka
  • 250 g jogurtu naturalnego
  • 1 duża cebula
  • kawałek (ok. 3 cm) świeżego imbiru
  • 1 papryczka chilli
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 1-2 łyżeczki curry
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:

Mięso kroimy w kostkę, przyprawić solą i pieprzem. Cebulę, imbir, chilli i czosnek drobno siekamy i podsmażamy na odrobinie oliwy z oliwek. Następnie przekładamy wszystko do miseczki a na patelni smażymy mięso aż będzie złociste. W tym czasie dodajemy curry do jogurtu i dobrze mieszamy. Gdy mięso będzie gotowe, na patelnię dorzucamy wcześniej podsmażoną cebulę, chilli, imbir i czosnek. Mieszamy i dodajemy jogurt z curry. Gotujemy na małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie potrawa jest gotowa. My najbardziej lubimy ją z ryżem 🙂

#3 Pikantna zupa Tom Kha Gai z kurczakiem i mlekiem kokosowym.

Składniki:

  • 200 g filetów z piersi kurzaka
  • 100 g pieczarek
  • 1 gałązka trawy cytrynowej (czasami dostępna w Biedronce)
  • kawałek świeżego imbiru
  • 0,5 wywaru z warzyw
  • 500 ml mleczka kokosowego
  • 2-3 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka sosu rybnego (lub sojowego)
  • 1 papryczka chilli
  • garść świeżych listków kolendry

Jak pewnie widzicie, kilku składników tutaj brakuje. Zawsze, gdy nie mogę dostać w sklepach trawy cytrynowej lub innego, kluczowego składnika, posiłkuję się częściowym gotowcem. Przy okazji któregoś z azjatyckich tygodni, kupiłam pastę do zupy Tom Kha Gai. Powiem Wam, że oprócz sporego ułatwienia w przygotowaniu potrawy, smakowo to był strzał w dziesiątkę. Koniecznie spróbujcie!

Przygotowanie:

Do gotującego się wywaru dodajemy mięso pokrojone w paseczki, ćwiartki pieczarek, ukośne paseczki trawy cytrynowej, drobno posiekany imbir. Wszystko gotujemy aż kurczak będzie miękki. Następnie dodajemy mleczko kokosowe, cukier, sok z cytryny, sos rybny i posiekane chilli. Ponownie zagotowujemy i doprawiamy, by zupa była jednocześnie kwaśnawa, ale też pikantna i słodkawa. Przed podaniem każdą porcję posypujemy listkami kolendry. Voila! Pyszna, rozgrzewająca zupa gotowa.

***

Previous "Pierdolę, nie prę. Proszę CC!" czyli śmiechy na porodówce.
Next Oto co robię, gdy wszyscy w domu już smacznie śpią.

Suggested Posts

10 dziwnych i całkowicie normalnych dolegliwości w ciąży.

Hello Monday!

Mity o blogerach, czyli czy naprawdę tylko leżą i pachną?

Zimowe miasteczko, czyli nieco inny kalendarz adwentowy.

Gdy ktoś mówi Ci, jakie imię wybrał dla swojego dziecka, pochwal albo siedź cicho!

Hello Monday!