Z myślą o mamach karmiących piersią.


Nigdy wcześniej karmienie piersią nie było tak popularyzowane, jak obecnie. Światowa Organizacja Zdrowia, Doradcy Laktacyjni i setki, tysiące położnych i lekarzy stoją murem za pokarmem naturalnym. Nadal nie jest idealnie, ale jest coraz lepiej. Chociażby dlatego, że mamy mają coraz większą świadomość dobra, które mogą przekazać swojemu dziecku. Nie wierzą ślepo w to, co mówi pediatra, który zaleca dokarmiać mlekiem modyfikowanym albo odstawić od piersi w ogóle. Mamy solidaryzują się i okazują wzajemne poparcie (i wsparcie), walczą o prawo kobiet do wiedzy, do swobodnego wyboru i do karmienia piersią, gdziekolwiek zapragną, albo inaczej: gdziekolwiek dziecko poczuje głód albo pragnienie.

Moda również wychodzi naprzeciw naszym wyborom. Oto nie musimy już naciągać stanika i podciągać koszuli, ponieważ gdzieś tam jakaś mama karmiąca piersią, na odpowiednim stanowisku i z odpowiednią siłą przebicia pomyślała o sobie podobnych. Dziś świat mody nie marginalizuje kobiet w ciąży i mam karmiących piersią a nawet przygotowuje dedykowane im linie ubrań. Problem jest jeden – te ubrania wciąż (choć bez wątpienia praktyczne) nadal są w mniejszości: wybór jest niewielki, a proponowane bluzki i sukienki często są zwyczajnie brzydkie, niemodne, wykonane ze sztucznych materiałów. Słowem – mają się nijak do swojej grupy odbiorców – młodych, aktywnych mam, które chcą się czuć wygodnie, ale i wyglądać fajnie – adekwatnie do swojego wieku i tego, jak same siebie postrzegają.

Kiedy więc zapoznałam się z ofertą Koszulove dla mam karmiących, byłam pozytywnie zaskoczona, ponieważ przygotowano ją z głową i  z myślą własnie o potrzebach i wygodzie klientek. I tak oto możemy wybrać sukienki i bluzki z delikatnej bawełny, w kolorze jasnoszarym i kremowym, z rękawem krótkim, długim lub 3/4. Fasony są typu oversize, więc idealne dla zakrycia tej lub innej fałdki 😉 Nic nie uwiera, jest przewiewnie i wygodnie. I przede wszystkim praktycznie, dzięki dwóm dyskretnym zamkom na dekolcie, które rozpięte dają możliwość nieskrępowanego przystawienia malucha do piersi. Bez podciągania i kombinowania. Bluzki i sukienki można zakupić bez nadruku albo wybrać właśnie egzemplarz z jakimś dowcipnym hasłem. Wiecie, że w ofercie są projekty takich blogerek  jak np. Hafija, Mamala albo Tomi Tobi?

Słowem, świetne ubrania od mam dla mam, w całości z Polski 🙂 Moim zdaniem idealne na prezent, nawet taki od siebie, dla siebie.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Wpis powstał w ramach współpracy z Koszulove.

Previous Dialogi małżeńskie #2.
Next Na śniadanie.

Suggested Posts

Bye bye wakacje!

Typowe teksty mężczyzny, które doprowadzają Cię do szału.

Akcja przedszkole! Adaptacja, wyprawka i praktyczne rady dla Was.

Pierwszy miesiąc Niny … i mamy.

DIY: Proste i tanie ozdoby wielkanocne.

Świąteczna szafa Antka i Niny.