Wakacyjny grafik – pomysły i gotowe szablony do pobrania!


“Wakacjeeeee, znowu są wakacjeeee…..!”. Po miesiącach codziennego, szybkiego tempa, rygoru, szycia kostiumów po nocach, sprawdzania ćwiczeń i porannego budzenia, w końcu są! Cieszysz się z nich bardziej niż Twoje dziecko, kupujesz kwiatki na pożegnanie pań w żłobku/przedszkolu/szkole i rzucasz się w ten beztroski czas wyczekiwanego luzu. A potem mniej więcej po tygodniu, Ty i dziecko to znów jedno, Twoja organizacja dnia zaczyna się sypać i powoli odczuwasz irytację i zmęczenie zupełnie nowego wymiaru. Wtedy któregoś wieczora padasz na kanapę i uzmysławiasz sobie, że przed Wami dwa długie miesiące – bez tego regularnego, zdrowego odpoczynku od siebie. Bez konkretnych obowiązków, za to z masą swobody, która gdy nie trzymana w ryzach, wyzwala w Twoim dziecku zwierzaka. Takiego, co to spałby najchętniej do 10:00, oglądał bajki i biegał z kumplami po osiedlu do 23:00. Dlatego powiem Ci jedno: powiedz “Stop” zanim będzie za późno!

Nie zrozumcie mnie źle. Wakacje i pełne dwa miesiące z dzieckiem w domu to luksus i wspaniały czas. Wiem, że wiele z Was dużo by dało za taką możliwość. Można wtedy nadrobić rok szkolny i konkretnie skupić się na byciu razem. Czas płynie wtedy inaczej a roszada priorytetów dobrze robi i Tobie i dziecku. Pomimo tego wiem też, że nawet okres odpoczynku wymaga zaplanowania i codziennej konsekwencji. W końcu dzieci, nieważne czy w domu, czy poza nim, potrzebują regularności i dobrze znanego porządku. I choć pierwsze wolne dni aż proszą się o leniwe poranki i pełen luz, to na dłuższą metę odpuszczenie we wszystkim w imię odpoczynku, przyniesie więcej szkody niż pożytku. Wszystkim, bez wyjątku.

A piszę to na podstawie kilku ostatnich dni u nas w domu. Dawałam Antkowi pospać, więc śniadania każdy jadł o innej porze. Wszystkie plany opóźniały się o godzinę czy dwie a czasu przed TV było zdecydowanie za dużo (bo zmywarka, bo pranie, bo drzemka Niny …). Im więcej luzu miał Antek, tym trudniej można się było z nim dogadać. Szybko zrozumiał, że ma wakacje i z niczym nie musi się spieszyć. A wieczory? To pierwsze lato, kiedy pozwalamy mu spędzać z nami czas dłużej niż do 20:00. W efekcie kładzie się czasami nawet o 22:00 a więc nasze dotychczasowe obowiązki wieczorne (nie wspominając o odpoczynku) stały się awykonalne. Mój plan dnia leży i czeka, aż ogarnę nowe warunki. Jeśli więc ktokolwiek zastanawiał się, dlaczego cały tydzień pustki na blogu, to już wie dlaczego 🙂

I dlatego właśnie uznałam, że pilnie potrzebujemy grafiku. Planu, który uporządkuje nasz dzień i uzględni czas wspólny, jak i ten indywidualny. Musimy ustalić ramy oraz stałe punkty i to tak, aby zostało trochę czasu na nudę albo spontaniczność (albo obowiązki domowe mamy). W przeciwnym razie będziemy tak sobie dryfować do września, marnować czas i sapać na siebie nawzajem :))

Szablony, które stworzyłam dla nas, Wy również możecie pobrać i wydrukować. Są proste i każdy może przybrać indywidualną, przejrzystą dla wszystkich formę. Pierwszy dotyczy porządku dnia i planujemy wypełnić go w następujący sposób:

  • W ten weekend siądziemy z Antkiem i wspólnie ustalimy porę pobudki, ciszy nocnej, posiłków, czas na obowiązki domowe, spacery, zabawę oraz bajki i gry. Spiszemy kolejność poszczególnych punktów i zostawimy przestrzeń na codzienne “atrakcje”.
  • Kolejność i czas punktów będzie uwzględniał moje codzienne obowiązki a w niektóre włączymy dzieciaki. Przykład: po śniadaniu wspólnie będziemy porządkowali kuchnie a podczas gotowania obiadu będzie czas na bajki (żebym mogła ich mieć na oku). W czasie drzemki Niny, porobimy coś z Antkiem.
  • Plan dnia zawiśnie w widocznym miejscu i każdy będzie mógł na niego zerkać.
  • My poszczególne punkty opiszemy już słownie, ale dla mniejszych dzieci fajnie sprawdzą się rysunki, symbolizujące daną czynność.
  • Wśród propozycji zabaw będzie oczywiście TV, ale tak samo znajdzie się miejsce na klejenie, malowanie, czas w ogrodzie, spacery i czas ciszy.
  • I najważniejsze: zwłaszcza my-rodzice, będziemy musieli pilnować, aby trzymać się ustalonego porządku. Inaczej wszystko zacznie się powoli rozjeżdzać.

POBIERZ 

Drugi szablon dotyczy “atrakcji” tygodniowych, z podziałem na dni. To miejsce na stałe punkty: spacer (np. poniedziałek), wyjście do biblioteki (np. wtorek), wyjazd nad jezioro (np. sobota), plac zabaw, wspólne zakupy, lody itp. Można je dostosować do godzin pracy i pór dnia. Oczywiście nie zawsze da się powtórzyć ten sam schemat, ale punkty można wymieniać, część może być realizowana np. przez Dziadków. Możemy też wpisać po trzy propozycje i dziecku pozostawić wybór konkretnej atrakcji na dany dzień. Z zaprzyjaźnioną rodziną można nawet uzgodnić daty wspólnych nocek. Dzieciaki będą miały frajdę, a rodzice wolną noc 🙂

POBIERZ 

Jestem ciekawa, co sądzicie o tak konkretnym zaplanowaniu wakacyjnych miesięcy? Wydaje mi się, że rozkłady zajęć będzie przydatny nie tylko dla dzieci, ale też dla rodziców. Pozwolą zaplanować możliwie zróżnicowane zabawy i atrakcje a więc zapewnić dzieciom ciekawy, aktywny wypoczynek 🙂

Previous Metamorfoza sypialni - inspiracje.
Next HITY maja i czerwca.

Suggested Posts

5 kobiet i 5 pięknych porodów.

To już rok!

“Pierdolę, nie prę. Proszę CC!” czyli śmiechy na porodówce.

Zabawa w pytania …

300 litrów do nieba – niesamowita historia o karmieniu piersią.

Drugi miesiąc Niny.