Zima naszych dzieci.


Nasi rodzice to mieli zimy! Ze śniegiem po okna domów, z tunelami i zamkniętymi szkołami. My takich nie mieliśmy, nawet jeśli śnieg sypał co rok. Pamiętam na szczęście zjazdy na sankach, z górki na naszym blokowisku. Pamiętam lodowisko i oblodzone ulice. I jeszcze kuligi i bitwy na śnieżki … Obawiam się, że zimowe wspomnienia naszych dzieci nie będą już takie same. Temperatury wysokie, białego puchu jak na lekarstwo i wszędzie szaro, buro … Dziś postanowiliśmy poszukać zimy w lesie, takim niemal miejskim ale się udało 🙂 Wróciliśmy solidnie przewietrzeni, ze zmarzniętymi dłońmi i rękawiczkami mokrymi od śniegu.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Previous Widzę, słyszę i uwierzyć nie mogę!
Next Na śniadanie.

Suggested Posts

Przekąski dla dzieci – na urodziny, kinderball i odwiedziny przyjaciół.

Po co jedno, jak można mieć dwa? Nowy pokój Niny!

Witajcie zmiany, czekałam na Was!

Planujesz zakup wózka? Zobacz, na co koniecznie zwrócić uwagę.

Pokaż mi swoją choinkę a powiem Ci, kim jesteś.

Tak było!