Gdy walizka dostaje drugie życie …


Gdyby walizki mogły mówić, opowiedziałyby niejedną fantastyczną przygodę. Opisałyby odwiedzone miejsca, przebyte kilometry i najdziwniejsze przedmioty, które kryły we wnętrzu. Bo faktycznie, są one obok toreb i plecaków, wiernymi towarzyszami naszych wojaży. A jaki los spotyka je zazwyczaj, gdy czas i niedogodności odcisną na nich swoje piętno? Najczęściej kończą swój żywot na śmietniku, jak byle papierek albo stłuczona butelka. Są jednak i takie, które trafią na strych, gdzie przy odrobinie szczęścia ktoś je kiedyś odnajdzie, odkurzy i zabierze ze sobą. Po to, by dać im drugie, może trochę mniej męczące życie …

Walizki i wnętrza to bardzo dobre połączenie. Okazuje się, że można wykorzystać je na wiele sposobów! Pomysły zestawiłam dla Was poniżej. A sama już przeglądam zdjęcia i wyszukuję odpowiedniego miejsca w naszym domu. Tylko gdzie ja znajdę taką walizkę …?


(zdjęcia: http://www.pinterest.com/piwnooka/walizki/)

Previous Zakupy dla Niny - odsłona pierwsza.
Next Okiem doktora i pierwsze rozmowy o porodzie.

Suggested Posts

Zdania, których nie lubimy słyszeć …

Na śniadanie.

Skąd się wzięła piwnooka?

Pełnoziarnisty chleb bananowy.

Gdy dizajn bierze górę a żona nie słucha męża.

Antkowe myśli zebrane część 8.