Zakupy dla Niny – odsłona pierwsza.


Jeśli mama chłopca wybiera się na jedne z pierwszych zakupów dla córki i nareszcie może poszaleć w “różowym” dziale, może wyjść z tego niezły ambaras (patrz: debet na karcie). Na szczęście mamy masę rzeczy po Antku, tych malutkich w kolorach bieli i beżu. Nina będzie się więc stroiła w ciuchy po bracie, później również w te niebieskie. Nie mogłam sobie jednak odmówić zakupu kilku “kobiecych” strojów, na które kiedyś jedynie spoglądałam ukradkiem. Zapraszam więc na przegląd nowości dla Niny.

To, że zapomniałam już jak to jest kupować ubranka dla noworodka, to jedno. Kupować dla dziewczynki, w letnim sezonie, gdzie z każdego wieszaka kuszą prześliczne sukieneczki, to dopiero może być zgryz. Nina urodzi się we wrześniu, więc ominie ją zapewne typowa letnia pogoda. A nawet jeśli trafimy jeszcze na ciepłe słoneczne dni, nie będę chciała jej stroić. Ma być przede wszystkim wygodnie. I właśnie o tym pamiętając wybierałam ciuszki. Być może ktoś z Was również kompletuje garderobę dla maluszka i znajdzie poniżej inspiracje dla siebie.

Kocyki: H&M i KappAhl

Kocyk i ręcznik: Color Stories

Poduszka Lela Blanc, kombinezon H&M

Pajacyki Tesco, body Tchibo

KappAhl

KappAhl

KappAhl

KappAhl

Pajacyk Tesco, czapka H&M (po Antku)

Spodenki KappAhl, body Tchibo

Sweterek H&M, pajacyk prezent.

H&M

A na koniec zapowiedź następnej odsłony zakupów dla Niny, czyli jej pokoik. Więcej o tym już niebawem.

Łapacz snów: Moi Mili
Lustro: Pepco, kwiatki: Home&You


Previous Karny jeżyk to nie klaps!
Next Gdy walizka dostaje drugie życie ...

Suggested Posts

Go girl! Filmowe bohaterki, które kopią tyłki.

“W co się bawić, w co się bawić …” z rocznym maluchem?

Moje 3 sukcesy wychowawcze, które były i są warte każdego wysiłku.

Wiecie kto wpędza nasze dzieci w kompleksy? Powiem Wam.

Hity pierwszego półrocza.

Słodko-słona sałatka, na którą wszyscy reagują tak samo.