Kochaj sąsiada swego, bo możesz mieć gorszego!


Niewiele ponad tydzień temu, po muzycznej sobocie zafundowanej nam przez sąsiadów, zapytałam na Facebooku o Wasze doświadczenia w temacie relacji ze współużytkownikami klatek schodowych, czy też tych mniej lub bardziej dziwnych ludzi zza płotu, z którymi los związał Was na długie lata. Odpowiedzi pozytywne nieznacznie przeważyły te negatywne, co cieszy i dowodzi, że fajni i serdecznie sąsiedzi jeszcze nie wyginęli. Sporo było jednak tych mniej wesołych, w których opisywaliście, ile Wam sąsiedzi życia natruli.

Wygląda na to, że gdzie byśmy nie mieszkali i nie byli obecnie, każdy z nas (choćby jako dziecko) doświadczył uroków mieszkania w skupisku ludzi. W miejscach regulaminów (tych pisanych i niepisanych), o stałych rytmach dnia i nocy wyznaczanych przez poszczególnych mieszkańców, o przeróżnych dźwiękach i zapachach (zwłaszcza obiadowych!). Jak bogate jest życie w takim bloku, tak bogaty jest przekrój sąsiadów. Sami zobaczcie!

Majsterkowicz

Remonty mają to do siebie, że choć hałaśliwe i upierdliwe, kiedyś się kończą. Gorzej, jeśli się trafi na sąsiada „złotą rączkę”, który zawsze wszystko robi sam, własnym sumptem i powoli, tj. codziennie po wczesnym śniadaniu. Tu przewierci, tam postuka. Ulepszanie i budowanie to jego życie. Jedyna szansa w letnich miesiącach, kiedy ta niespokojna twórcza dusza przenosi się do garażu albo na działkę. Z drugiej strony lato to najlepszy czas, żeby pociąć albo porąbać drewno na zimę. Akurat jak reszta chciałaby wypocząć na świeżym powietrzu, śpiewu ptaków posłuchać …

Muzyk

Amator pod prysznicem to najlepsze, co się może trafić. Gorzej, jeśli to aspirujący muzyk i członek zespołu – frontman, gitarzysta … perkusista! Zresztą nieważne jak i na czym. Ważne, że próby zaczyna już w swoich czterech ścianach. Rzępoli zawzięcie albo ćwiczy wokal na jednym i tym samym kawałku. Tak jak ja do naszych poprzednich sąsiadów nic nie miałam, tak jeden motyw znałam na pamięć i wiedziałam, że hitem to to nie będzie 😉

Kucharz

W odbiorze podobny do Majsterkowicza, bo i w tym przypadku mamy od rana stukanie garnkami i  talerzami, trzaskanie szafkami, szufladami albo młotkiem do mięsa! A do tego mikser, trzepaczka i wszystko inne, co odmierza czas, pika albo nieznośnie brzęczy. Aktywność przypada zazwyczaj na wczesny ranek  albo w porze drzemki dzieciaków.

Rodzinka

Kwiki, krzyki, bieganina od samego rana. Pierwsze dramaty jeszcze przed niedzielnym śniadaniem, a zaraz po „Crazy Frog” (Antek uwielbia haha!) i inne hity przedszkolaków. Na szczęście rodzinne weekendy, zwłaszcza wiosną i latem to spacery i wyjazdy, więc w ciągu dnia jest spokój. Do czasu kąpieli, kiedy znów gonitwa, bunt i wrzaski … I tak day by day, every day … A i zapomniałabym o wieczornym „holowaniu” dzieciaków z placu zabaw:

Tata: Toooooomek, do doooomu!

Tomek: Mogę jeszcze pięć minut?

Tata: Poczekaj, zapytam mamę.

Włoska familia

Ona wrzeszczy, on wrzeszczy a my ledwo możemy zrozumieć, o co się kłócą. Zwykle jest burzliwie, ale krótko a koniec zwiastują zatrzaskiwane za sobą drzwi. I znów jest cicho i błogo … A potem przychodzi noc i jesteśmy świadkami zgoła innych uczuć … Cóż, przynajmniej się godzą 😉

Maruda

Mijany na klatce odburknie tylko coś na „Dzień dobry” a najczęściej łypnie oczami w naszą stronę, jakbyśmy mu chcieli coś sprzedać albo kota otruć! Zagadywać już nawet nie próbujemy, bo zaczynamy kurtuazyjnie o pogodzie a kończy się na wysłuchiwaniu jego biadolenia o głośnych dzieciakach na placu zabawi i bałaganie przy śmietniku.

Aktywista

Tego też nie lubimy zagadywać. Gdy widzimy go z daleka, wyciągamy telefon i pozorujemy bardzo ważną rozmowę telefoniczną, Jeśli tylko, jakimś cudem nasz wzrok się spotka, jesteśmy straceni. Najnowsza skarga do biura spółdzielni na ilość psów na osiedlu, wniosek o przeprowadzenie audytu w związku z kosztami gazu, projekt nowego parkingu … zawsze coś jest na tapecie.

Gaduła

Zdarzyło Ci się kiedyś na widok sąsiada w ogrodzie, wstrzymać z wywieszaniem prania albo koszeniem trawy? Ten typ ma sokoli wzrok, nie gorszy słuch i dopadnie Cie, jak tylko wychylisz się z domu. Pogoda, rachunek po okresie grzewczym, wybory … nie ma tematu, którego nie skomentuje i informacji, które nie będzie chciał z Ciebie wyciągnąć. Z drugiej strony nie zapominasz, że to dobre źródło najświeższych wieści z osiedla, więc … 😉

Piroman-hobbysta

Wyznaje jedną, nadrzędną zasadę: „Nic nie może się zmarnować!”. I właśnie z tego powodu robi wielkie ogniska – zwykle jesienią i wiosną, z wszystkiego. Liście, gałęzie, guma, plastik, styropian … Uważnie trzyma się granic swojego ogrodu ale pomija (albo świadomie ignoruje) fakt, że sąsiedzi dookoła lubią swoje domy wietrzyć i po prostu nie mogą! Zima nie jest zresztą martwym okresem, bo do pieca też można wrzucić to i owo 😉 Spacer po osiedlu? Czysta przyjemność.

Dobra ciocia

Przy odrobinie dobrej woli, ten typ można naprawdę pokochać! Owszem, najlepiej od początku wyznaczyć granicę, bo niezapowiedziane wizyty z ciastem, spontaniczne oferty pomocy czy ciekawość mogą wymknąć się spod kontroli. Generalnie jednak „dobrej cioci” nie można odmówić wielkiego serca i życzliwości, o którą w dzisiejszych czasach okropnie ciężko.

Studenci

No przecież nie mogło ich zabraknąć! Impreza w dzień, impreza w nocy i gremialne wizyty na balkonie na papieroska oraz filozoficzne wywody o życiu. Wkurza nas niesamowicie, że filmu nie możemy w spokoju obejrzeć, że dzieciaki zasnąć nie mogą oraz oczywiście to, że sami już tak nie możemy 😉

***

11 sąsiedzkich typów, w przeważającej większości przykłady skrajne i negatywne ale przecież wszyscy wiemy, że świetni, pomocni i tacy normalni sąsiedzi też na świecie istnieją 😀 Warto się zatrzymać i rozejrzeć, bo czasami za maską kryją się ludzie zwyczajnie samotni i nieszczęśliwi. Niewielkim gestem możemy ich odczarować.

Macie jeszcze jakieś obserwacje w temacie? Jakim Wy typem sąsiada jesteście? 😀 Podzielcie się w komentarzach!

 (zdjęcie: flickr.com – Amsterdam)

Previous Share week 2015
Next Na śniadanie.

Suggested Posts

Szybkie śniadania na zabiegane poranki!

Dwie rzeczy do zrobienia każdego dnia. Obowiązkowo!

Hello Monday!

Matka Natura o zachciankach w ciąży, czyli co podpowiada nam ciało.

Choroba lokomocyjna u dzieci. Jak walczyć z największym wrogiem podróży?

Za górami, za lasami … żyje moje alter ego.

11 komentarzy

  1. 22 marca 2015
    Odpowiedz

    U nas istnieje aktualnie typ sąsiada któremu przeszkadza wszystko, ruszając się lampa kiedy chodzimy 😀 albo to ze parkujemy na nie swoim miejscu (parkingu nie ma ludzie stoją wzdłuż chodnika ) tzw typ cwaniaka z pyskiem a gdy przyjdzie co do czego to sle anonimowe lisciki 🙂

  2. Paulina Maślak
    22 marca 2015
    Odpowiedz

    Dlatego nasz dom będzie z dala od sąsiadów 🙂 bynajmniej takie mamy marzenie 🙂

    • 22 marca 2015
      Odpowiedz

      To na pewno zaoszczędzi nerwów :)) Ja z kolei lepiej się czuję, jak ktoś jest za ścianą, choć to ma swoje gorsze strony 🙂

  3. 22 marca 2015
    Odpowiedz

    Ja to nie wiem jakim jestem typem. Raczej spokojnym. Krzyś za to daje czadu, ale taką mam okolicę, że tu zawsze jakieś dziecko płacze i nikt na to się nie obraża 🙂 Za to mam sąsiada majsterkowicza. Nie wiem z której klatki, ale kiedyś go znajdę… Za to ja mam jeszcze jeden typ: sąsiad palacz. Nie palę papierosów i wyczuję je zawsze a on pali w łazience przez co niesie się też do nas… Ale ostatnio jakby mniej czuję. Może już się przyzwyczaiłam?

    • 22 marca 2015
      Odpowiedz

      O właśnie, typ palacza! U nas jeden na wysokim piętrze odpalał fajkę jak tylko wyszedł z mieszkania. I smrodził schodząc w dół.

  4. ciekawe typy, u mnie nie spotykane 🙂 wczoraj pierwszy raz odwiedziliśmy sąsiadów, obok których mieszkamy kilka lat. połączyły nas dzieciaki – ich Franek i nasza Olka.

    pozwolę sobie napisać o typie sąsiada spotykanego przeze mnie najczęściej, choć słowo spotykanego nie jest chyba najlepsze gdy mowa o Sąsiedzie-Widmo – niby wiesz, że mieszka, niby inni też to wiedzą, tylko że go nie widać, czasem tylko drzwi się zatrzasną głośniej. kiedyś też zauważyłem, że najwięcej sąsiadów widzę podczas meczów polskiej reprezentacji w nożną – w przerwie i po ostatnim gwizdku wychodzą wtedy na balkon i rozbłyskują wtedy światełka zapalniczek.

    • 23 marca 2015
      Odpowiedz

      Świetny typ i jaki prawdziwy 😀 O tych zapalniczkach też pamiętam.

    • 31 stycznia 2016
      Odpowiedz

      O to właśnie 🙂 Mam wrażenie, że cały nasz budynek mieszkalny złożony jest z Sąsiadów-Widmo, poza Majsterkowiczem, którego miałam szczęście niebywałe poznać 😉

  5. 23 marca 2015
    Odpowiedz

    Ciekawe typki z tych sąsiadów 😉
    A ja, jakim jestem typem?
    Studentką byłam i imprezy robiłam, przy czym zawsze zawiadamiałam, że może być głośno 🙂
    Majsterkowicz mieszka nad nami i często stuka nad głową ale to akurat mi nie przeszkadza bo tata był taką „złotą rączką „. Pod nami mieszka sąsiadka gaduła, narzekająca na to, że czuje jak sąsiedzi gotują obiad… Na szczęście nie narzeka na płacz naszego synka- powiedziała, że cieszą ją odgłosy nowego życia 🙂
    A ja zawsze porozmawiam chętnie w windzie z sąsiadami – można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć 😉

  6. 31 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Kurcze! Znam każdy typ i z każdym przyszło mi żyć (no może poza Piromanem). I żaden mnie tak nie frustrował, jak ten obecny 😉 My oczywiście również Rodzinka, w porywach Włoska Familia 😉

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *