Na straganie w dzień targowy …


SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Święta mijają nam wspaniale. Jest głośno, smacznie i wesoło. Antek w swoim żywiole, Nina spotkania w liczniejszym gronie znosi nad wyraz dobrze – obserwuje spokojnie towarzystwo, zabawia babcie i regularnie regeneruje siły 😉 Wieczorem wszyscy padamy zmęczeni i pełni wrażeń.

To już drugie Święta, kiedy ostatni prezent zostawiamy na spokojny, kameralny poranek. Ostatnio to były klocki, w tym roku to stragan z owocami, warzywami i masą produktów. Część z tych rzeczy mieliśmy już w domu (kasa ze Smyka, stragan, owoce i warzywa z Ikei), ale zapomniane leżały w szafie. Część natomiast musieliśmy dokupić, jak np. koszyk na zakupy, po brzegi wypełniony miniaturkami znanych produktów spożywczych i chemicznych (klik). Prezent, choć nie był na liście życzeń, okazał się strzałem w dziesiątkę. Podobnie, jak książka o człowieku i układanka ludzkiego szkieletu w jednym.

Previous So this is Christmas...
Next Zwierzaki pocieszają!

Suggested Posts

Rodzinne wakacje bez kompromisów?

O tym, dlaczego tak ciężko wytrwać w postanowieniach. I wyzwanie dla Ciebie!

Takie akcje to ja lubię!

Ciąże dwie.

Uwaga buntownik!

Neutralny pokój dziecka – kolory, meble i dodatki.