10 najlepszych sposobów na budowanie relacji taty z dzieckiem.


Ja wiem, że zaglądają do mnie głównie kobiety. To nic. Panowie też czytają i dziś będzie coś o nich i dla nich. A Wy dziewczyny możecie tekst podsunąć, komu trzeba. I koniecznie same też przeczytajcie. Dziękuję! 🙂

***

Zostałeś ojcem – była radość, euforia i duma. A potem w dniu, kiedy mama i dziecko pojawili się w domu, Ty zacząłeś czuć się trochę dziwnie? Odtąd wygląda to mniej więcej tak, że ona karmi, przewija, tuli, usypia malucha i po szpitalnym treningu ma w tym już niezłą wprawę a Ty nie możesz sobie znaleźć miejsca. Kiedy słyszysz płacz oferujesz pomoc, ale otrzymujesz odpowiedź, że nie teraz bo na pewno jest głodne. Znajdujesz sobie zajęcia – zakupy, urzędy i generalnie kontakty  ze światem (w tym z rodziną). Patrzysz na tę dwójkę najważniejszych ludzi na świecie i dostrzegasz ich więź. Nie może być inaczej, przecież dziecko czuje zapach mamy, od dawna zna jej głos, dotychczas była całym jego światem. Jak możesz zatem konkurować z czymś tak oczywistym, z naturą? Nie możesz. I dzięki Bogu. Możesz stworzyć z dzieckiem swoją własną, unikatową więź. Taką, której partnerka będzie Tobie (a w zasadzie Wam) pozazdrościć.

Więź nie jest czymś, co spływa na mamę i dziecko naturalnie, za sprawą biologii czy czegoś trudnego do określenia, co często sprowadza się do instynktu macierzyńskiego. Taka więź powstaje stopniowo poprzez kontakt, dzięki różnym czynnościom i zachowaniom. Może i część z nich przychodzą mamie nieporównywalnie łatwiej, może i karmienie piersią niezaprzeczalnie jest jej przywilejem, ale lista rzeczy, które można robić z maluchem jest długa. I nie jest wiedzą tajemną. Jeśli więc marzysz o wyjątkowej relacji z własnych dzieckiem, przeczytaj poniższe sposoby i działaj.

#1 Bądź przy porodzie. Nie tylko dla niej. Również dla siebie i dla tych pierwszych chwil razem. Zapewne to właśnie Tobie personel wręczy malutkie zawiniątko. Popatrzysz wtedy na tę pomarszczoną, okrągłą twarz i…. zakochasz się. Po prostu.

#2 Włączaj się do opieki nad dzieckiem. Jeśli mama karmi piersią a butelka w ogóle nie jest w użyciu, to pozostaje Ci równie ważny element karmienia – odbijanie! Jak tylko maluch “odejdzie od stołu”, przejmij go od mamy i potrzymaj na rękach. Niech to będzie Twoja domena. Karmienie butelką to sprawa oczywista. Możesz czule przytulać i patrzeć w oczy dokładnie tak, jak mama.

#3 Nie traktuj zmiany pieluchy jak przykry obowiązek a właśnie jak kolejny dobry moment na zabawę z dzieckiem. Nie musisz tego robić jak mama – wypracuj swoje metody, porządź się! Tylko nie zakładaj pieluchy na lewą stronę 😉

#4 Mów do dziecka i rozmawiaj z nim. Nie musisz się wygłupiać, jeśli się w tym nie czujesz. Dzieci co prawda lubią śmieszne miny i wysokie tony, ale lubią przede wszystkim jak się do nich mówi. Cokolwiek. Wynik wczorajszego meczu, kolejna afera polityczna albo aktualna lista zakupów. Bylebyś tylko nie przeklinał i nie dał się ponieść emocjom. Po prostu się uśmiechaj. Z czasem sam zobaczysz, jaka to frajda rozśmieszać własne dziecko.

#5 Nocne pobudki, kolki, smutek i łzy? Nieważne, czy dzień czy noc – staraj się wyręczać partnerkę w uspokajaniu malucha. Na początku pewnie i tak jedynym lekiem na całe zło będzie pierś, ale z czasem może się okazać, że to Twój spokój i opanowanie sprawdzają się najlepiej w sytuacjach kryzysowych. Zwłaszcza, gdy w końcu nadejdzie okres buntu.

#6 Pokazuj mu świat. Wiadomo, że wracasz z pracy skonany “jak koń po westernie” i chciałbyś beztrosko paść na kanapę. To jednak doskonały moment na Twój czas z dzieckiem: spacer, wspólna zabawa, czytanie … Na początku to będą harce na kocu, ale z czasem zaczną się wspólne wypady, rowerowe wycieczki czy kopanie piłki. Mama z chęcią odda dziecko pod Twoją opiekę, a Ty będziesz mógł nie tylko zapewnić jej odpoczynek, ale przede wszystkim odpocząć psychicznie od pracy i to w doborowym towarzystwie.

#7 Na wyłączność. Znajdź takie sposoby spędzania czasu z maluchem, których nikt inny nie podrobi. Nawet mama. Prace w ogrodzie, szukanie ciekawostek w garażu, może Geocaching? Im dziecko starsze, tym szerszy wachlarz ciekawych zajęć. Szybko zobaczysz, że wtedy równie świetnie się bawisz, co Twój kilkulatek.

#8 Weź opiekę nad choruszkiem. Nikt tak nie wytrze nosa, nie zmierzy temperatury jak mama? Bzdury! Z tatą rekonwalescencja może przebiegać równie szybko i może być nawet bardziej wesoła i szalona.

#9 Przejmij wieczorne rytuały. To akurat przeważnie domena mężczyzn, co potwierdza, ze jest w niej coś fajnego i wyjątkowego. Kąpiel, kremik, piżama, książka, historia … Spraw, że koniec dnia będzie spokojny i przyjemny, a nie równoznaczny z zaganianiem malucha do spania.

#10 Rób zdjęcia. Dokumentuj Wasze wspólne zabawy i przygody. Nieważne, czy selfie, czy szczegółowy zapis całego popołudnia – zrób użytek z telefonu. Pamięć dzieci jest wybiórcza i nie zliczę, ile rzeczy z dzieciństwa już nie pamiętam, a które przypominają mi rodzice. W ten prosty sposób zatrzymasz wspomnienia i będziecie mogli wspólnie je sobie odświeżyć po latach.

Jak widzisz, masz całe spektrum możliwości i pomysłów na Twój udział w byciu Tatą. Nie wszystkie punkty musisz realizować a jeśli któryś pominiesz, nie umniejszy to Twojej roli i nie utrudni budowania więzi z dzieckiem. We wszystkim co robisz, staraj się po prostu być. To najważniejsze.

(zdjęcie: flickr.com)

Previous Na śniadanie.
Next Mamy swoje sposoby na nudę.

Suggested Posts

Pielęgnuj w sobie małą księżniczkę!

“Tak bym chciała …” czyli rozterki matki kwoki ;)

Ciąża – I trymestr.

Zabawy w grupach.

Jak brat z siostrą.

Hello Monday!