Mała kuchnia, wielki efekt – Duktig na 40 sposobów.


To nie jest nasza pierwsza kuchnia, bo Antek od kilku lat ma swoją, tylko że bardziej polową. Jest plastikowa i mieści się w dużym pojemniku, którego pokrywka zamienia się w płytę do gotowania. Bawił się nią już nie raz, nawet Nina ostatnio chwyciła za garnki 🙂 Tym razem to będzie tak jakby spełnienie naszych wspólnych marzeń 😀 Podczas jednej z wizyt w Ikea Nina świata poza kuchnią Duktig nie widziała a patrząc na nią, jak chowa i przekłada tę całą mikro-zastawę, wiedziałam co sprezentujemy jej na 2. urodziny.

Cena samego mebla i akcesoriów przekracza 500 zł, więc nie jest to mały wydatek, ale znaleźliśmy na to sposób. Składamy się na nią całą rodziną – będzie jeden, konkretny prezent i zero problemu dla gości z wymyślaniem dopasowanych zabawek. Jeśli jednak u kogoś taka opcja odpada, można kupić wszystko z drugiej ręki.  My już wszystko kupiliśmy i będzie kuchnia z prawdziwego zdarzenia, z kubeczkami i fartuszkiem, ale na tym nie koniec! Bo tu wchodzę ja (nawet jeśli nie cała na biało …)!

Kuchnia Duktig jest piękna sama w sobie, ale pozostawia też spore pole do popisu dla wszystkich, którzy chcą ją jakoś spersonalizować – przemalować, doposażyć, nadać jakiś konkretny styl. Nie planuję wielkiej rewolucji, ale przejrzałam Pinterest i wiem już, jak osiągnąć ciekawy efekt, niewielkim nakładem pracy, czasu i pieniędzy.

Poniżej możecie zobaczyć 40 propozycji na metamorfozę kuchni i muszę przyznać, że w wielu przypadkach jestem pełna podziwu. Imitacje drewnianego blatu i płytek (a może to nawet prawdziwe?!), gałki w roli pokręteł, nawet lampki pod szafkami! Najlepsze jest to, że opcji jest nieskończenie wiele – od różowych królestw po minimalistyczne stanowisko małych Masterchefów. Nasza nie będzie aż tak powalająca, ale i tak dam upust swoim marzeniom o kolorach w kuchni. W mojej jeszcze parę lat sobie nie poszaleję 😉 Teraz musimy ją najpierw złożyć a potem czeka mnie kilka pracowitych wieczorów w garażu. Efekt końcowy będzie oczywiście na blogu.

(zdjęcia: pinterest.com)

Previous Strefa relaksu, czyli nasza sypialnia w nowej odsłonie.
Next Skąd wiadomo, że to TEN jedyny na całe życie?

Suggested Posts

Nie chciałabym mieszkać nad morzem.

O tym, jak rodzinę spakowałam i nie zwariowałam.

Okiem doktora i wiedz, że coś się dzieje …

Nasz wieczorny rytuał z MomMe … i niespodzianka dla Was!

Moje sposoby na udany poród.

Hello Monday!