Strefa relaksu, czyli nasza sypialnia w nowej odsłonie.


Jeszcze się chyba nie zdarzyło, żebym była tak zadowolona z efektów. Zwykle czuję, że mogłabym lepiej, inaczej a tym razem sypialnia przeszła moje plany i oczekiwania! Osiągnęłam dokładnie taki klimat, jaki chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Spokojna kolorystyka przełamana zielenią, kontrolowana ilość dodatków i praktyczne rozwiązania. Nieczęsto to przyznaję, ale teraz nie ma opcji: Jestem z siebie dumna! 🙂

Niby zmiany były kosmetyczne, ale nasza sypialnia to teraz w zasadzie inne miejsce. Na ścianie pojawiła się półka, stojące lampy zostały zastąpione ściennymi. Zyskaliśmy więcej miejsca na stoliku nocnym i komodzie. A dzięki klamrom obyło się bez wiercenia. No i nie jest to opcja na stałe.

Mała komódka z szufladkami pomieściła perfumy i kosmetyki, których używam sporadycznie – kolekcje pomadek, lakierów i cieni do powiek. Lustro ma małą półeczkę i haczyki, które zajęła moja biżuteria. Widzicie też klatkę w roli dekoracyjnego świecznika i kilka czarnych akcentów. Wszystkie dodatki – ramki, pościel, osłonki na doniczki, kwiaty – znajdziecie w Ikei. Sznur lampek przy zasłonie jest z Biedronki a większość ramek z Jyska.

Plakaty nad półką wykonała dla mnie Monika – autorka ciążowego bloga Mały Wredny Miś. Pięknie wkomponowały się w wystrój a wypełniając przestrzeń nad półkami, są taką kropką nad “i”. Jestem zachwycona <3 Jeśli planujecie maleństwo albo jesteście w ciąży, gorąco zapraszam Was do Moniki. Na blogu znajdziecie ciekawe wpisy i inspiracje dla przyszłych rodziców. Ale to nie wszystko! Monika przygotowała dla Was jeszcze inne grafiki do pobrania! Wystarczy kliknąć w wybraną, wydrukować i cieszyć oko 🙂

Previous Goshico poleca się na urlop (i nie tylko)!
Next Mała kuchnia, wielki efekt - Duktig na 40 sposobów.

Suggested Posts

Rok Niny – ta dziewczyna dopiero się rozkręca!

Hello Monday!

Podczas pełni zasłaniam okna …

Taka ze mnie matka!

Hello Monday!

Share week 2015