Chrome nails, czyli lustro na paznokciach.


Uwielbiam kolor na paznokciach – od delikatnych beży po zdecydowane czerwienie i granaty. Nie przepadam natomiast za zdobieniami paznokci – nie lubię brokatu, wzorków czy innych świecidełek. Lato co prawda sprzyja kolorowym szaleństwom, więc czasami wybierałam efekt syrenki czy drobny, świecący pyłek. Zdecydowanie najlepiej czuję się jednak w jednej kolorystyce, ewentualnie przełamanej innym kolorem na palcu serdecznym. Ładny kształt paznokcia i gładka, błyszcząca płytka w zupełności mi wystarczy. Chromowane paznokcie tworzące efekt lustra to najnowszy trend i kurcze, mają coś w sobie! Niby jest blask przykuwający wzrok, ale całość wygląda minimalistycznie i elegancko. To zdecydowanie ciekawa opcja, jeśli nie na co dzień, to z pewnością na specjalne okazje. Zwłaszcza, że efekt można wykorzystać na kilka sposobów a uzyskać go szybko i prosto 🙂

Potrzebny jest oczywiście proszek, który jest bardzo podobny do proszku od efektu syrenki. Jest bardzo drobny i szary. Mój jest z firmy Neonail, bo Semilac niestety trochę się zagapił i jeszcze nie wprowadził swojej wersji do oferty (choć premiera podobno niebawem). Do tego konieczny jest top no wipe (czyli ten, którego po utwardzeniu nie trzeba przemywać cleanerem) i niewielki, gęsty pędzelek lub gąbeczka (jak te do cieni do powiek) do wcierania proszku.

Producent podaje, że proszek (zwany też pudrem) nie nadaje się do lakierów tradycyjnych i faktycznie uzyskany efekt nie jest tak dobry, jak w przypadku lakierów hybrydowych. Z kolei jeśli nałożymy proszek na mokrą warstwę (czyli np. na kolor lub zwykły top), otrzymamy warstwę brokatu. Idealnie gładka tafla powstaje na suchej powierzchni topu.

Uzyskanie efektu lustra jest bardzo proste. Robimy dokładnie to samo, jak w zwykłym manicure hybrydowym (wszystko dokładnie opisałam TUTAJ) i po utwardzeniu topu no wipe, wysypujemy na płytkę niewielką ilość proszku. Wmasowujemy ją delikatnie i dokładnie – można to robić również palcem, ale z gąbką czy pędzelkiem będzie po prostu precyzyjniej. Gdy uzyskamy pożądany efekt, pozbywamy się resztek proszku ze skórek i z płytki (w przeciwnym razie mogą zostać grudki). Dopiero na oczyszczoną płytkę nakładamy dwie warstwy topu, skupiając się na brzegach paznokci i każdorazowo utwardzamy. Proszek jest dość uciążliwy i bardzo przyczepia się do skóry, dlatego po skończonym manicure trzeba go ostatecznie usunąć ze skórek wodą z mydłem.

I to tyle 🙂 Prawda, że pracy z tym niewiele? Bardzo fajne jest też to, że bazowy kolor paznokci wpływa na ostateczny odcień lustrzanej warstwy. Jeśli nałożymy proszek na kolor biały czy kremowy, wyjdzie jasne srebro. Z kolei ciemne kolory dadzą intensywny, srebrny kolor i jeszcze lepszy efekt. Odcień złoty albo tzw. rose gold można uzyskać poprzez nałożenie lakieru w kolorach odpowiednio: żółtym i różowym. Zapewne z czasem pojawi się coraz więcej proszków w innych kolorach a póki co trzeba kombinować 🙂 Poza tym, zakrywając wybraną część paznokcia (np. delikatną taśmą klejącą), można proszkiem pokryć jedynie część płytki i to też da ciekawy efekt. W ten sposób taflę lustra możemy mieć np. tylko na końcówkach paznokci.

Poniżej kilka przykładów na taki manicure 🙂 Pokażę Wam swoje, jak zrobię na świeżo. Jak na pierwszy raz to wyszło fajnie, ale nałożyłam jedną warstwę topu i po kilku dniach brzegi już są starte. Jak na tak niewiele pracy a ciekawy efekt to uważam, że warto. Skusicie się?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis – okazał się dla Ciebie przydany i ciekawy, będzie mi baaaardzo miło, jeśli dołączysz do mnie! Polub moją stronę na Facebooku, profil na Instagramie i subskrybuj mój kanał You Tube 🙂

(zdjęcia: pinterest.com)

Previous 2 rok Niny!
Next Gdy ktoś mówi Ci, jakie imię wybrał dla swojego dziecka, pochwal albo siedź cicho!

Suggested Posts

Hello Monday!

Chrome nails, czyli lustro na paznokciach.

Nauczyciele hejtu.

Hej mamuśka, czas zamknąć biznes. Mleczny biznes.

Jak dobrać stanik, czyli tajniki brafittingu dla każdego.

Dlaczego kobiety mają problem z “pomaganiem” w domu?