Na śniadanie.


Ty też wyciskasz z poranka ile się da, zanim dzieciaki albo praca przejmą kontrolę nad Twoim życiem? Kilka chwil sam na sam ze swoimi myślami przy kawie, czy wykradziony moment z telefonem w łazience? Zapraszam do lektury ciekawych informacji znalezionych w przepastnych czeluściach Internetu. Dziś na talerzu coś dla oka, ciała i portfela.  Jeśli spodoba Wam się taka krótka forma, cykl ten zagości na stałe na blogu, w każdy dzień powszedni, z rana.

A jako bonus sprytny pomysł od mamanatural (a właściwie od papanatural) na szybkie dobranie się do ziaren granatu:

Smacznego!

(zdjęcie: pinterest.com)

Wciąż chcesz więcej? Po jeszcze bardziej syte śniadanie zapraszam do archiwum.

Previous Antkowe myśli zebrane. Część V.
Next Na śniadanie.

Suggested Posts

Piwnooka 2015.

Czasami, aby zwyciężyć, trzeba się poddać.

Co to był za weekend!

Ulubione cytaty piwnookiej.

Akcja przedszkole! Adaptacja, wyprawka i praktyczne rady dla Was.

Pomysł na obiad: Penne z boczkiem i sosem serowym w 15 minut!