Przekąski dla dzieci – na urodziny, kinderball i odwiedziny przyjaciół.


Wymyślanie menu na imprezę dla najmłodszych to nie jest taka prosta sprawa. Po pierwsze dlatego, że zabawa nie sprzyja spokojnemu siedzeniu przy stole. Dzieciaki najczęściej w ogóle nie mają czasu na jedzenie, z nadmiaru wrażeń nie czują nawet głodu. Po drugie, ciężko jest wymyślić dania, które zadowolą każdego a zazwyczaj trzeba się jeszcze upewnić, czy któryś z gości nie jest uczulony na użyte  składniki. A po trzecie, najlepiej jeśli są to potrawy o atrakcyjnym wyglądzie i niezbyt skomplikowane w przygotowaniu. Wszystkie te kryteria przyświecały mi podczas przygotowywania wpisu. I najważniejsze – moje typy doskonale się sprawdziły. Dzieciaki wcinały, aż im się uszy trzęsły!

Pokażę Wam dzisiaj trzy sprawdzone przepisy na imprezowe przekąski – smaczne, zdrowe (bo można w nich przemycić troszkę witamin) i wygodne. W sam raz dla małych rączek – coś do schrupania w przerwie od szaleństw. Przygotowanie każdej zajmie Wam około 30 minut. Dzieciakom ich zjedzenie zdecydowanie mniej 😀 Jak na rodzinę mięsożerców przystało, każda potrawa zawiera mięso z drobiu. Dlaczego?

Drób jest przede wszystkim mięsem chudym, smacznym i zawiera w sobie sporo witamin, jak choćby te z grupy B, wit. A, D, C, E i K oraz cynk, selen, magnez, fosfor a nawet kwas foliowy. Czy wiecie, że jedno udko od kurczaka pokrywa 70% dziennego zapotrzebowania na cynk a cała pierś aż 85% zapotrzebowania na selen? Wbrew do niedawna jeszcze funkcjonującej (a może jeszcze gdzieś obecnej) opinii, mięso z drobiu jest też w pełni bezpieczne i można je podawać dzieciom (co też świadomie robię).

W myśl przepisów obowiązujących w UE i w Polsce, podawanie zwierzętom antybiotyków dopuszczalne jest wyłącznie podczas leczenia, prowadzonego pod nadzorem lekarza weterynarii. Po jego zakończeniu, zwierzęta przechodzą okres karencji a do sprzedaży wprowadzane jest mięso, które spełnia minimalne, bezpieczne dla człowieka normy. A są one tak niskie, że jakościowo mięso kurczaka zdrowego nieleczonego a mięso kurczaka zdrowego i wcześniej leczonego, niczym się nie różnią.

Podobnie jest z hormonami. Zakaz ich stosowania w produkcji drobiarskiej wprowadzono już w 1996 roku a fermy drobiu i rzeźnie poddawane są regularnym kontrolom Inspekcji Weterynaryjnej. Oczywiście mówimy tu o drobiu krajowym lub pochodzącym z krajów UE. Najlepiej zatem mięso kupować w sklepach – wtedy mamy pewność, że nie przywędrowało do nas z USA czy Chin. Można szukać informacji o certyfikatach, ale bezwzględnie trzeba mięsu zajrzeć prosto w oczy i ocenić, czy jest świeże a więc różowe, lekko błyszczące, zwarte i sprężyste. Więcej cennych informacji znajdziecie na tej stronie.

A teraz zapraszam Was na trzy ciekawe przepisy, które przetestowali Antek z Niną. Wśród nich również film!

Tortilla z kurczakiem, ogórkiem i avokado.

Składniki: 

  • placki Tortilli, najlepiej pełnoziarniste. Z 4 sztuk otrzymacie 8-12 porcji.
  • 2 filety z kurczaka, pocięte w cienkie paski.
  • 1 szklanka jogurtu greckiego.
  • 1-2 avokado.
  • 1 spory ogórek.
  • opcjonalnie: świeża kolendra, liście szpinaku lub roszponka.
  • sól, pieprz do przyprawienia mięsa.

Przygotowanie:

Filety kroimy na cienkie, długie paski, przyprawiamy i smażymy na odrobinie oleju aż lekko się zarumienią. Avokado i ogórek kroimy w paseczki/słupki. Placki tortilli podgrzewamy delikatnie na patelni – dzięki temu zmiękną. Następnie smarujemy placki jogurtem, układamy letnie mięso, avokado i ogórek. Na koniec posypujemy wszystko kolendrą lub inną zieleniną. Zwijamy bardzo ciasno a później kroimy na 2-3 części. Układamy na talerzu i gotowe 🙂

 

Mini-pizze “ślimaki” z kurczakiem i cebulką.

Pyszne i idealne do małych rączek, czyli pizza inna niż zwykle, bo zawijana. Nic z niej nie wycieka, składniki są idealnie zapieczone. Musicie spróbować!

Składniki:

  • ciasto do pizzy – domowe lub gotowe ze sklepu. Ważne, żeby było cienko rozwałkowane. Takie własnej roboty zawsze będzie lepsze, ale gdy czasu mamy naprawdę niewiele, możemy się poratować gotowym.
  • 2-3 łyżki sosu pomidorowego – domowy lub gotowy przecier pomidorowy z 1/2 łyżeczki cukru, 1/2 łyżeczki soli, bazylią, tymiankiem i 1 rozgniecionym ząbkiem czosnku.
  • 2 szklanki startego sera Mozzarella (lub innego wedle upodobań).
  • 2 szklanki rwanego mięsa z kurczaka – gotowane, duszone lub pieczone. Ważne, aby nie były to kostki ani większe kawałki, bo ciasto będziemy później rolować.
  • 1 drobno pokrojona cebula.
  • 1 szklanka świeżych listków bazylii.
  • oregano do posypania.

Przygotowanie:

Po prostu zobaczcie film i wszystko będzie jasne 🙂 Świetnie się wszyscy bawiliśmy podczas nagrywania a dla Antka był to absolutny debiut przed kamerą! Później co prawda odmówił próbowania pizzy przed kamerą, ale z wielką chęcią wyręczyło go w tym Nina. Powiedzcie, czyż nie zrobiła Wam smaka? 😀 Mini-pizze pieczemy ok. 20 minut w 220 stopniach (termoobieg).

Mumie.

Tę potrawę na pewno znacie a jeśli nie, to powiem jedno: to nieco inna wersja tradycyjnych hot-dogów, z parówek z mięsa drobiowego. Niezwykle atrakcyjna dla dzieci właśnie głównie przez swój wygląd. Ich smak też jest zresztą bardzo ciekawy – ciasto francuskie z parówką to szalone, ale dobre połączenie. Dodam jeszcze, że warto szukać parówek z jak największą ilością mięsa. Dla mnie absolutnym minimum to 87%.

Składniki:

  • ilość parówek w zależności od potrzeb.
  • ciasto francuskie – 1 rolka powinna wystarczyć na ok 6-7 parówek.
  • białko jajka do posmarowania ciasta.

Przygotowanie:

Parówki możemy przeciąć na pół – wtedy otrzymamy mniejsze porcje. Mocno schłodzone ciasto francuskie rozwijamy i kroimy paski o szerokości ok. 1,5 cm – 2 cm. Pasek ciasta owijamy ciasno wokół parówki, najlepiej warstwowo. Zostawiamy otwór na “twarz”, jak to u mumii 😉 Przed włożeniem do piekarnika smarujemy ciasto białkiem jajka. Pieczemy przez 15-20 minut w temperaturze 180 stopni (termoobieg). Wyjmujemy, gdy ciasto zrobi się złociste. Oczy mumii najlepiej zrobić z ketchupu lub musztardy lub z małych kawałeczków czarnych oliwek. I gotowe, można chrupać 🙂

I jeszcze na koniec: jeśli mumie z jakiejś przyczyny nie pasują do Waszej imprezy, po wyjęciu z piekarnika możecie je pokroić na kawałki o szerokości ok. 2 cm. Następnie nabić je na krótkie patyczki razem z kawałkiem żółtego sera, oliwką/pomidorem i macie pyszne koreczki 🙂

 

Previous Cecha, której najbardziej zazdroszczę moim dzieciom.
Next 15 miłosnych plakatów do pobrania. Idealne na Walentynki, choć nie tylko!

Suggested Posts

Rodzicielstwo Bliskości ma jedną, poważną wadę.

Ach to nasze babskie “ALE” …

Film: Nasza kolorowa sobota.

Czy badanie USG w ciąży jest bezpieczne dla dziecka?

Rodzice, ja Was proszę: Ogarnijcie się!

Powroty.