Więcej, bardziej, dłużej, czyli Blog Conference Poznań 2016.


Zadebiutować w roli organizatorów i przygotować konferencję dla blogerów (zeszłoroczna relacja tutaj), to trudne i mega pracowite zadanie. Jeszcze trudniejsze jest powtórzenie i przebicie tego sukcesu. Dziś, kiedy kurz emocji już opadł, chyba nikt z uczestników nie ma wątpliwości, że Blog Conference Poznań na dobre wpisało się w listę prestiżowych imprez dla blogerów. A jeśli jakimś cudem, ten bardzo letni weekend czerwca komuś nie przypadł do gustu, to chyba jasny znak, że za rok powinien spędzić go … na działce.

W tym roku było “więcej”, “lepiej” i “bardziej”! Więcej uczestników, więcej miejsca, lepiej przemyślane prelekcje, panele dyskusyjne i warsztaty. Bardziej konkretne tematy i dobór partnerów konferencji. Będę szczera – mając w pamięci oglądane materiały z jesiennego Blog Forum Gdańsk, spodziewałam się, że i tutaj prelegencji pójdą na żywioł. Wiecie, mając ogromne doświadczenie w branży, nietrudno oczarować publiczność anegdotami czy górnolotnymi hasłami, nie przekazując w zasadzie żadnej konkretnej wiedzy. Jak bardzo się myliłam! Każda, absolutnie każda prelekcja była na najwyższym poziomie – przygotowana, przemyślana i merytoryczna. Sami możecie się o tym przekonać, zaglądając TUTAJ – są już pierwsze materiały a kolejne na pewno się pojawią. Nie mogę pominąć tegorocznej konferansjerki! Marcin Perfuński i Maciej Mazurek – jak wy się uchowaliście z takim talentem?! Zagospodarowanie chłopaków było doskonałym posunięciem – dali świetne rozluźnienie między konkretnymi i poważnymi wystąpieniami.

Wiem, że wielkie nazwiska przyciągają uwagę i świadczą o randze imprezy. Gwarantują też (a przynajmniej powinny i tak było tym razem) atrakcyjne treści, bo poparte doświadczeniem i ogromną wiedzą o branży. Michał Szafrański, Konrad Kruczkowski, Eliza Wydrych-Strzelecka, Andrzej Tucholski – takich “dinozaurów” słucha się zawsze z wielką przyjemnością i pokorą. Widziałam, jakim zainteresowaniem cieszyły się warsztaty: Pampers, wnętrzarskie ze Śnieżką, urodowe z marką Semilac, modowe z Factory,  kulinarne i wreszcie merytoryczne z Agnieszką Durską, Agatą i Pawłem Lipiec czy Ceneo. Gdybym cokolwiek dodała na przyszłość, to dopuszczenie do głosu również twórców, którzy może nie są jeszcze śmietanką blogosfery, ale śmiało do niej aspirują. Bo oni doskonale wiedzą, jak ciężko dziś buduje się swoją markę. Oni znają problemy oddolne, które wielcy dawno już pozostawili za sobą. Jest naprawdę sporo ciekawych autorów, którzy nie dość, że pięknie rozwijają swoje blogi, to jeszcze stawiają odważne kroki na YouTube czy we własnych biznesach. Myślę, że ich też warto dopuścić do głosu.

Tak, jak filarem tego typu imprez są treści, tak jest nim również miejsce. Słodownia w Starym Browarze ponownie cudownie nas ugościła i choć znów było duszno i trzeba było co jakiś czas wychodzić, by zaczerpnąć świeżego powietrza i słońca, nie wyobrażam sobie dla nas lepszego miejsca. Byliśmy z jednej strony odcięci od gwaru galerii, z drugiej strony wystarczyły 3 minuty, by znaleźć się na zielonej trawce w parku. Na miejscu czekały na nas świeżo wyciskane soki, pyszna kawa i lody naturalne “Lodzia”. Kilka kroków dzieliło nas od pyszności w Werandzie, LeTarg’u czy przepysznych makaronów w niepozornym lokalu Tapasta. I oczywiście After Party! Czy jest ktoś, kto nie był pod wrażeniem imprezy w hali Iglica na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich? Przestrzeń, zimne piwko z poprzedzającym pokazem degustacji, cudowny koncert zespołu Dagadana. I zabawa, z której w tym roku nikt cichaczem nie uciekał i która skończyła się zdecydowanie za szybko!

Organizatorzy naprawdę się postarali, abyśmy czuli się dopieszczeni. Dla mnie taki poziom imprezy nie jest oczywistością i świętym prawem. Możliwość bycia tam ze wspaniałym gronem ludzi, których pasjonuje to samo oraz szansa na doskonalenie swojego warsztatu i rozwój, to ogromny przywilej, za który jestem wdzięczna.

BCP2016 to oczywiście również ludzie. Z wieloma udało mi się przywitać, zamienić parę słów a zdecydowanie najwięcej czasu spędziłam z najlepszą ekipą ever! Agnieszka, Edki, Kamila, Hania – swojskie grono, w którym solidnie się uśmiałam i odprężyłam. Jeśli rok temu, uczestnicząc w takiej imprezie po raz pierwszy, czułam się trochę jak z innej bajki, to tym razem byłam po prostu u siebie.

Poza inspiracją, uporządkowaniem moich blogowych planów i kolejną dawką wiedzy, weekend w Poznaniu był dla mnie również podróżą w czasie. Piątkowy wieczór w KontenerArt nad Wartą, nocny spacer po Starówce i żywe wspomnienia z czasów studenckich. I nawet tak, jak kiedyś zaliczyliśmy zapiekanki na teatralce :)) Cudowny, beztroski czas rodziców na wychodnym!

Zobaczcie zdjęcia z konferencji i poczujcie ten klimat 🙂 I nie przegapcie wisienki na torcie!

 

No tego to już zupełnie nie było w planach! Po pierwszym dniu konferencji byliśmy z M. tak zachwyceni całokształtem, że postanowiliśmy nakręcić PODZIĘKOWANIE dla organizatorów i wszystkich prelegentów oraz panelistów. Nie będzie to może uczta dla oka, ani tym bardziej dla ucha i musiałam wznieść się poza swój perfekcjonizm, w przeciwnym razie nigdy byście tego nie zobaczyli. Wzięłam sobie jednak do serca słowa Krzysztofa Gonciarza i zrobiłam pierwszy krok. Praca nad BCPoznań warta jest najwyższego uznania i dlatego właśnie powstal ten film – mój pierwszy. Dzięki wszystkim, którzy powiedzieli kilka słów i ogromna buźka dla mojego M. za pomoc. Ilona, Elwira, Maciej, Piotr, Radek, Ania, Paweł, Hania, Jan, Marcin, Aleksandra, Stary Browar i Miasto Poznań – wielkie brawa! 🙂

Previous 5 typowych zachowań rodziców na wychodnym.
Next Test spacerówki Mutsy Nexo.

Suggested Posts

Dialogi małżeńskie #2.

Hello Monday!

Czasami dobrze jest się wyrwać.

Jeśli dbasz o bezpieczeństwo swojego dziecka, to rób to dobrze!

piwnooka 2014.

Jak wytresować … małego buntownika.