Posts in tag

Nina


Jako rodzice wielu rzeczy nie lubimy słyszeć. Komentarzy, ocen, nieśmiałych sugestii i tych zupełnie nieproszonych rad. Z tymi można się jednak jakoś uporać albo zupełnie je zignorować. Natomiast są pewne zdania, które większość z nas słyszy codziennie z ust naszych dzieci a na ich dźwięk spina się całe nasze ciało. Nie chcę obiadu. Nie lubię tego. Nie …

Akurat wczoraj, w sam raz na kolejne podsumowanie, spędziliśmy ze znajomymi 4 godziny. A to zawsze ciekawe usłyszeć opinie kogoś, kto naszego dziecka nie widzi dzień w dzień, niemal minuta w minutę.  Nie mogli wyjść z podziwu nad usposobieniem Niny. Faktycznie pokazała się z jak najlepszej strony. Wiemy przecież, że miewa swoje gorsze dni i …

Trochę było w tym miesiącu trójek. Wprowadziły go pieluchy, bo niemal zaraz po dodaniu podsumowania drugiego miesiąca, przeskoczyliśmy z pieluchami na trójki. Wagowo mieścimy się nadal w przedziale dwójek (trójek zresztą też), ale ja lubię pieluchy trochę większe, niż takie “na styk”. Trzeci miesiąc pożegnaliśmy z kolei trzecim katarem w życiu Niny. W porównaniu z …

Ten miesiąc, podobnie jak jak poprzedni, minął nam spokojnie, pomimo nowej infekcji kolejno u Niny, Antka i męża. Teraz już mogę podpisać się obiema rękoma pod popularną i często cytowaną zasadą, że z drugim dzieckiem jest dużo łatwiej. Znaczy roboty jest więcej, prania i zakupów też, ale jest doświadczenie, dystans i zdrowy rozsądek, który skutecznie …

Decyzja o kolejnym dziecku była naturalna i tak silna, że nie popieraliśmy jej żadnymi kalkulacjami czy listami “za/przeciw”. Wiedzieliśmy bez cienia wątpliwości, że nadszedł odpowiedni czas oraz że chcemy, aby syn miał rodzeństwo. I tak całą ciążę czekałam na wzruszający finał porodu, na ten szczególny zapach niemowlaka, na spacery z wózkiem i te wszystkie etapy …

Przeleciał błyskawicznie i baaardzo się cieszę, że już za nami. Oczywiście każdy dowód na zdrowo rozwijające się i rosnące dziecko, to radość bezgraniczna. Patrzę na Ninę i widzę, że nabiera ciałka, jest coraz dłuższa i przestaje przypominać tę malutką kruszynkę z początku września. Poczucie  szczęścia i nostalgii mieszają się ze sobą, bo wiemy już, jak …

Przez całą ciążę zastanawiałam się, jak to jest mieć dwójkę dzieci. Jak to jest kochać i troszczyć się już nie o jedno, które dotąd było centrum całego świata a o dwoje. Miałam co prawda sporo czasu, aby oswoić się z myślą, że w końcu pojawi się w naszym życiu kompletnie nowy człowiek, ze swoim indywidualnym …

Po napisaniu niemal połowy wpisu doszłam do wniosku, że będzie lepiej i zapewne ciekawiej, jeśli ograniczę się do naprawdę istotnych, czasami zabawnych a niekiedy tragikomicznych momentów tej pamiętnej niedzieli, 7. września 2014 roku. Zapraszam 🙂 Śrem Udało nam się dotrzeć i urodzić w tamtejszym szpitalu. Dotychczas było to miasto, które kojarzyłam z wycieczkami na basen …

Czas na kolejną odsłonę naszych czterech ścian. Tym razem to kącik Niny. W pierwszych miesiącach nie będzie tam co prawda często gościć, spać będzie póki co z nami. Ale przynajmniej na drzemki i pielęgnację jest już ustronne miejsce a my powoli żegnamy się z domowym biurem 😉 Tylko jeszcze ramki czekają na pierwsze wspólne zdjęcia. …

Wizyty u pana doktora stają się coraz częstsze a wizja porodu coraz bardziej konkretna. A dlaczego Nina to grzeczna dziewczynka oraz nasze dylematy – to w dzisiejszej relacji. Zapraszam 🙂 Dziś zacznę od siebie, bo tu niespodzianek ani większych rewelacji nie ma (choć jest się z czego cieszyć). Wszystkie wyniki świetne, łącznie z hemoglobiną glikowaną, …