W kurorcie.


W minioną niedzielę, czyli w dniu, w którym wszystko leciało nam z rąk a mąż był bliski złamania palca, postanowiliśmy poszukać tej wyczekiwanej wiosny. Pogoda za oknem była diabelsko myląca – pełne słońce, minimalny wiatr  … i całe 5 stopni na plusie. Musieliśmy jednak wyjść z domu, oderwać się choć na chwilę od spraw, ruszyć cztery litery. Padło na prawdziwy kurort – z sanatorium, klasztorem Franciszkanów, zabytkowymi wiatrakami, punktem widokowym oraz oczywiście z całkiem fajnym jeziorem i bazą noclegową. Do tego oddalony od nas jedynie o 12 kilometrów. Rzut beretem, co miłe zwłaszcza latem, kiedy zatęsknimy za iście wakacyjną atmosferą.

Letnisko w Osiecznej doskonale wpisuje się w wakacyjny klimat. Teraz jest jeszcze uśpione, ale wystarczy wyobrazić sobie gwar i ścisk na plaży, zapachy gofrów, frytek i balsamów do opalania; dzieci bawiące się w wodzie, jeżdżące na małych pojazdach za 5 zł i suszące się ręczniki, wszędzie ręczniki 🙂 Jeszcze trochę i to miejsce powoli zacznie budzić się do życia – parking przestanie straszyć wolnymi miejscami, drzewa dadzą upragniony cień a przy domkach zaczną krzątać się właściciele. I my znów tam zawitamy, pierwszy raz w czwórkę 🙂

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC
SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Previous Na śniadanie.
Next Antkowe myśli zebrane. Część VI.

Suggested Posts

Hello Monday!

Obrazi, ugryzie, może w końcu zabije … Reaguj i działaj zanim będzie za późno.

Antkowe myśli zebrane. Część V.

Karny jeżyk to nie klaps!

Rodzina otwartych serc.

Pielęgnacja skóry jesienią i zimą, czyli kosmetyki do zadań specjalnych!

5 komentarzy

  1. Aga z www.makeonewish.pl
    23 marca 2015
    Odpowiedz

    ależ tam cudnie 🙂

    i wcale nie tak daleko od nas 🙂 może kiedyś uda nam się spotkac 🙂

    • 24 marca 2015
      Odpowiedz

      To ile nas dzieli kilometrów? Spotkanie dobry pomysł 🙂

  2. 24 marca 2015
    Odpowiedz

    Drogowskaz do ratownika mnie ciekawi 🙂

  3. Marta, tytanem pracy blogowej jesteś, niedługo będę musiał trzy razy dziennie wchodzić aby być na bieżąco.

    • 24 marca 2015
      Odpowiedz

      Heheh, muszę uważać, bo mi w końcu pary zabraknie 😉

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *