Takie akcje to ja lubię!


Nic nie jest dane na zawsze. Niczego nie możemy być stuprocentowo pewni. Iluzja stałej jest piękna, bo daje pewność i wewnętrzny spokój. Życie jednak może zmienić się w chwilę, choć wcześniej nic na to nie wskazywało. Ludzie się zmieniają, relacje się psują a niegdyś bliscy stają się obcymi. U mnie była sielanka, bez żadnych kryzysów. On od lat obok, ani razu mnie nie zawiódł. Nigdy w niego nie wątpiłam, nie oglądałam się znudzona za innymi. A jednak stało się i teraz pozostaje mi jedno, czyli …

Pozbyć się dziada!

Ano dziada, bo jak można nazwać coś, co z dnia na dzień zostawia Cię na lodzie? Ten pamiętny dzień, ani nawet poprzedzający go tydzień, nie zapowiadał niczego złego. Zabrałam się za gruntowne porządki w salonie, wszystko robiłam automatycznie i zgodnie ze stałą kolejnością. Pochłonięta byłam odkurzaniem dywanu, aż tu nagle on …

Zaczął się awanturować. Najpierw buczał, później już wył złowieszczo, ale nawet wtedy nie przypuszczałam, że zrobi mi coś takiego. Wtem poczułam obrzydliwy smród spalenizny i wiedziałam, że to koniec. Mój długoletni, ukochany i niezawodny dotąd odkurzacz wyzionął ducha.

W pierwszym odruchu chciałam go ratować – w końcu służył mi tak długo, że nie wyobrażałam sobie innego modelu przy moim boku. Niestety dowiedziałam się, że naprawa jest nieopłacalna. Aktualna oferta w sklepach jest bogata a ceny nowych modeli są dziś bardzo atrakcyjne. No i technologia tak poszła do przodu, że z wielu powodów warto kupować nowe, niż naprawiać stare. Zwłaszcza, gdy ze starym dzieją się później cuda 🙂

Najpierw potulnie, bez przekonania posłuchałam fachowca. A później dowiedziałam się czegoś jeszcze i to przekonało mnie ostatecznie. W świetle przepisów z 2016 roku, sklepy wielkopowierzchniowe z produktami RTV i ADG, mają obowiązek przyjmować od nas zepsuty sprzęt, bez wymagania zakupu nowego. Nie dość, że my-konsumenci nie mamy już problemu z należytym utylizowaniem elektrośmieci, to jeszcze sam system jest mega przyjazny środowisku.

Jedno ułatwienie – wiele korzyści.

Nie trzeba już szukać punktów, które taki sprzęt od nas przyjmą. Nawet najwięksi ignoranci nie muszą już wyrzucać ich pod osłoną nocy gdzie popadnie. A niestety wiemy, że niektórzy dla własnej wygody są do wszystkiego zdolni. Nie powstrzyma ich widmo wysokiej kary (do 5000 zł), ani nawet świadomość, że nielegalne wysypiska to zagrożenie dla środowiska. Większe i mniejsze sprzęty AGD, nawet małe, niepozorne baterie rozkładają się przez tysiące lat (albo wcale). Zawarte w nich np. rtęć, kadm czy ołów mogą skazić wodę czy glebę. Słowem: porzucanie elektrośmieci to świństwo, nie tylko w stosunku do ludzi, ale też zwierząt.

Rozwiązanie jest świetne z jeszcze jednego powodu. Czy wiecie, że aż do 90% starego sprzętu można ponownie wykorzystać? Wystarczy rozejrzeć się po sklepach, wystarczy przyjrzeć się ilości odpadów, które sami produkujemy każdego dnia, żeby wiedzieć jedno. Recykling to jeden ze sposobów, żebyśmy nie zarośli śmieciami a nasza planeta żyła jednak nieco dłużej. I żeby kolejnym pokoleniom żyło się tak przyjemnie, jak nam. Albo i lepiej.

Jest ktoś, kto poszedł o krok dalej!

No dobrze, wszystkie elektromarkety obligują teraz przepisy i już to jest super! Jest wśród nich jednak taki, który zrobił coś jeszcze. Otóż w sklepach Saturn możecie nie tylko oddawać (przez cały rok bezpłatnie) każdy zepsuty lub stary sprzęt, niezależnie od jego gabarytów i również bez konieczności kupowania nowego. Ów sprzęt nie musiał być nawet wcześniej zakupiony w tej konkretnej sieci. Więcej informacji o akcji znajdziecie TUTAJ.

Dodatkowo, jak czytamy na stronie Saturna:

W przypadku zakupu produktów gabarytowych w sklepach Saturn z dostawą do domu istnieje możliwość odbioru i transportu zużytego urządzenia. Szczegółowe informacje dostępne w sklepach.

Fajna wiadomość dla wszystkich, co to jednak wolą online 😉

A to nie koniec! Od 14 do 20 września 2017 (równolegle z akcją “Sprzątanie Świata”), Saturn oferuje tzw. “rabat ekologiczny”. Każdy, kto w tych dniach zostawi w sklepach sieci stary sprzęt, otrzyma zniżkę do 20% na zakup urządzeń eko, biorących udział w akcji. Jeśli i u Was coś właśnie odmówiło współpracy albo służy już tak długo, że “nie znacie dnia, ani godziny” – działajcie.  Akcją objęte są wszystkie urządzenia, oznaczone w sklepach Saturn (stacjonarnych i sklepie online) zieloną etykietą.

Oto przykładowe urządzenia eko:

 

Telewizor SAMSUNG UE43M5672AU. W trybie gotowości zużywa tylko 0,50 W. Możemy też zmniejszać pobór energii dzięki technologii Bluetooth Low Energy, oglądając programy na urządzeniu mobilnym nawet wtedy, jeżeli telewizor jest wyłączony.

Opis produktu TUTAJ.

 

Telewizor PANASONIC TX-49ES400E. Dzięki zastosowanej technologii w klasie energetycznej A+ możemy zaoszczędzić nawet do 25% energii w porównaniu do klasy A. W skali roku to spora oszczędność dla naszego domowego budżetu.

Opis produktu TUTAJ.

Telewizor SONY KD-65XE8577. I tu ciekawostka – telewizor jest wykonany częściowo z materiałów pochodzących z recyklingu. Dynamiczne sterowanie podświetleniem poprawia energooszczędność, dostosowując jasność podświetlenia zgodnie z tym, jak zmienia się obraz.

Opis produktu TUTAJ.

 

Pralka BOSCH WAT24660PL iDOS. Posiada dwa czujniki, dobierające ilość wody do wagi prania. Technologie EcoPerfect i VarioPerfect pozwalają maksymalnie oszczędzić energię w klasie  A+++,  dzięki temu możemy prać nawet 65% szybciej lub do 50% oszczędniej.

Opis produktu TUTAJ.

Lodówka LG GSX961NSAZ. W miejsce standardowego napędu, firma zastosowała tu opracowaną przez siebie sprężarkę liniową z inwerterem. Zapewnia ona aż o 32% niższe zużycie energii i objęta jest 10-letnią gwarancją.

Opis produktu TUTAJ.

 

Odkurzacz HOOVER TE70_TE75 011 Telios Plus. Dzięki najwyższej, poczwórnej klasie A osiąga maksymalną wydajność sprzątania i czyste powietrze przy zmniejszonym zużyciu energii. Co ciekawe, zużywa zaledwie 28 kWh energii na rok – to mniej niż komputer stacjonarny w ciągu jednego miesiąca.

Opis produktu TUTAJ.

Sam rabat jest już kuszący, a tutaj mamy jeszcze jedną gratkę.

Sprzęty eko.

Często mówi się, że kiedyś to wszystko było lepsze. Ubrania potrafiły przetrwać lata a sprzęty nie były awaryjne. I coś w tym rzeczywiście jest. Tyle tylko, że kiedyś urządzenia miały służyć wyłącznie człowiekowi, ułatwiać jego życie. Środowisko każdy miał w nosie. Dużo czasu upłynęło, zanim postęp technologiczny, badania nad skażeniem środowiska i zwykła refleksja otworzyła konsumentom i producentom oczy. Omawianie ekologii już od przedszkola czy akcja “Sprzątanie Świata” robią robotę i społeczeństwo jest coraz bardziej świadome, że nie jest pępkiem świata. Dziś podczas kupna nowej pralki czy telewizora, już chyba każdy zwraca uwagę na ich klasę energetyczną. Tymczasem to nie wszystko.

Dzisiejsze urządzenia potrafią o wiele więcej. Pomagają oszczędzać nie tylko energię, ale też wodę, same dozują odpowiednią ilość detergentów. Posiadają specjalne programy eko i wyręczają nas w myśleniu o środowisku (i naszym portfelu). Niektóre, jak np. telewizory SONY zawierają plastik, pochodzący z recyklingu. Czasami różnią się między sobą detalami, które trzeba wyłapać ze szczegółowego opisu produktu. Dlatego ja zwykle proszę o pomoc pracowników sklepu i Wam też to polecam. Poszczególne funkcje mają zwykle w jednym paluszku i pomogą dobrać produkt do Waszych potrzeb i oczekiwań.

Tak więc zostawiam Was z wszystkimi informacjami i wracam do poszukiwania godnego zastępcy dziada :)) I pamiętajmy: obecny stan środowiska to właśnie jedna z tych rzeczy, które nie są nam dane na zawsze.

Partnerem wpisu jest Saturn.

 

 

 

Previous Co to był za weekend!
Next Jabłkowe babeczki - cieszą oko i zachwycają podniebienie!

Suggested Posts

Sky Walk, czyli spacer w chmurach. Jedno miejsce, wiele atrakcji.

9 miesiąc Niny i 3 x NIE.

Książka, która znokautuje Twoje dziecko!

A może tak handmade?

Karny jeżyk to nie klaps!

Nasze wakacyjne nowości książkowe, które pokochały dzieciaki.