10 genialnych gadżetów na wakacyjne podróże z dziećmi.


Sama wiesz najlepiej, że odkąd zostałaś mamą, pakowanie na rodzinne wyjazdy weszło na zupełnie inny poziom. Nagle tych najpotrzebniejszych rzeczy jest trzy razy więcej i najchętniej spakowałabyś pół domu! Dla swojego spokoju i komfortu najmłodszych podróżników. Gdy samochód albo środek lokomocji (np. samolot) mocno ograniczają ilość bagażu, sprawa robi się dość skomplikowana. Przechodziłam to nie raz i szczerze? Pakowanie to najgorsza część wyjazdów: zaplanować, pamiętać o wszystkim i jeszcze wszystko sprawnie upchać. Dlatego właśnie przygotowałam poniższy spis. Bardzo praktyczne i przydatne gadżety na podróże z dziećmi.

Na szczęście coraz więcej hoteli zapewnia łóżeczka, wanienki, podesty a nawet kubki i sztućce. W ten sposób już można zaoszczędzić sporo miejsca i jak widać, pakowanie należy zacząć już w momencie wybierania miejsca wypoczynku i noclegu. Z drugiej strony w niektórych hotelach dodatkowe akcesoria są płatne, forma wypoczynku nie zapewnia aż takich luksusów albo rodzice zwyczajnie chcą korzystać ze swoich rzeczy. Wtedy poniższa lista będzie na pewno pomocna 🙂 W opisach dodałam linki do każdego produktu, aby maksymalnie ułatwić ewentualny zakup.

Dmuchana wanienka.

Przyznajcie, że to jest genialne! Wanienka złożona zajmuje naprawdę niewiele miejsca, w czasie wypoczynku może służyć do wieczornych kąpieli albo do pluskania w trakcie dnia (np. na plaży). Wykonana jest z trwałego winylu, dzięki żebrowanej powierzchni jest bezpieczna. Ma wymiary: dł. 79 cm, szer. 51 cm, wys. 33 cm). Według producenta nadaje się dla dzieci do 1 roku życia, ale na moje oko nawet nasza prawie 3-letnia Nina by się tam zmieściła 🙂 Do kupienia tutaj.

Walizeczka i krzesełko w jednym.

Świetna jako bagaż podręczny na zabawki i książeczki, również jako torba dla mamy. Wykonana jest z twardego, wytrzymałego tworzywa, które łatwo utrzymać w czystości. Na miejscu natomiast zamienia się w krzesełko dla dziecka. Pasuje do większości krzeseł, przypina się ją pasami do oparcia i siedziska, oczywiście posiada pasy bezpieczeństwa. Krzesełko przeznaczone jest dla dzieci od ok. 9 mż (czyli dla maluchów siedzących) a maksymalna waga dziecka to aż 20 kg! Oparcie ma 21 cm, z kolei po złożeniu walizka ma wymiary: dł. 31 cm, szer. 30 cm, wys. 11 cm). Do kupienia tutaj.

Uchwyt na tablet do samochodu.

Można go przymocować do zagłówka elastycznym, regulowanym paskiem na rzep. Jest zapinany na zamek i posiada otwory na kable. Co ważne, jest uniwersalny i pasuje do większości tabletów (od 7 do 10,2 cala). Okno na tablet ma wymiary: 21 cm x 21 cm. Do kupienia tutaj.

Organizer samochodowy.

Świetne udogodnienie, bo organizer pomieści nie tylko tablet, ale też kubek/butelkę, książeczki i zabawki. Trzeba tylko sprawdzić, czy w przypadku 2 fotelików RWF, organizer można montować na oparciu tylnego siedzenia. Do kupienia tutaj.

Ręcznik szybkoschnący.

Ma trzy duże zalety: jest lekki (80g), złożony zajmuje niewiele miejsca i schnie bardzo szybko. Podobno jest też bardzo chłonny, dodatkowo wyposażony w czynnik antybakteryjny. Jak dla mnie fajna opcja na plażę. Przed pierwszym użyciem trzeba go wyprać osobno. Jego wymiary to: 40 cm x 90 cm. Do kupienia tutaj.

Składany nocnik.

Pisałam o nim obszernie w tym wpisie. Nadal go używamy w terenie i na nasz wyjazd na pewno pojedzie z nami. Używam się go z siateczkami, które posiadają chłonny wkład, co – umówmy się – jest bardzo praktyczne 😉 Złożony nocnik jest płaski i naprawdę niewielki a dodatkowo może zamienić się w deskę na wc. Przeznaczony jest dla dzieci od ok. 15 mż, maksymalna waga to aż 25 kg. Do kupienia tutaj.

Łyżeczka z podajnikiem.

Coś ciekawego dla rodziców, rozszerzających dietę swoich pociech. Jeśli słoiczki są u Was na porządku dziennym, ta łyżka na pewno sprawdzi się w terenie, podczas posiłków w plenerze. Nic się nie wyleje, podmuch wiatru nie sypnie piaskiem. Obiadek czy deserek ogarniecie jedną ręką 🙂 Łyżka jest dobrze wyprofilowana a podajnik nadaje się na musy, kaszki i drobno zmiksowane zupki. Całość wykonana jest z silikonu (bez BPA oraz ftalanów) i pomieści 140 ml dania. Do kupienia tutaj.

Miseczka-niewysypek.

Mamy taką miseczkę odkąd Antek był małym bąblem i nie będę ściemniać, że z niej faktycznie się nic nie wysypuje. Dzieci to jednak bystre bestie i jak będą chciały to dojdą do tego, jak zrobić imprezę :)) Prawda jest taka, że dzięki elastycznej pokrywce i silikonowym częściom, bałagan w domu, w aucie czy w wózku jest naprawdę mniejszy. Jeśli pojemnik wypadnie z rączki, nic się nie wysypie. Miseczka idealna na drobne przekąski – owoce, chrupki, warzywa i ciasteczka. Do kupienia tutaj.

Łóżeczko turystyczne.

Czad, co nie? 🙂 Większość łóżeczek turystycznych to jednak ciężkie, pełnowymiarowe meble, tylko że składane. Po złożeniu nadal są dość spore i ciężkie. A tutaj mamy taką fajną opcję! Łóżeczko rozkłada się samo po wyjęciu z torby (w zestawie), usztywnia się je dołączonymi wzmocnieniami i materacem (również w zestawie). Jak widzicie, ściany i sufit (zapinane na zamki) wykonane są z siateczki, co dodatkowo chroni malucha przed owadami. Boki materiałowe z kolei osłonią przed wiatrem. W ciągu dnia łóżeczko może służyć do zabawy. Przeznaczone jest do 18 miesięcy, ale spotkałam się z opiniami, że zmieszczą się w nim nawet 2,5-letnie dzieci. Wymiary złożonego łóżeczka: dł. 60 cm, szer. 30 cm, wys. 18 cm. Po rozłożeniu: dł. 100 cm, szer. 60 cm,  wys. cm 72 cm. Do kupienia tutaj.

Nukka.

No jakże bym miała nie pokazać naszej Nukki?! 😁 Ten niepozorny komin to odpowiedź na wiele potrzeb rodziców i dziecka. Jak widzicie, może służyć jako osłonka podczas karmienia piersią, ochraniacz na krzesełko, wózek sklepowy czy osłona na fotelik samochodowy lub wózek (głęboki i spacerowy). Idealnie sprawdzi się podczas wietrznej pogody – podczas spacerów czy leniuchowania na plaży. Nie potrzebujecie żadnych klipsów, żadnych pieluszek i parasolek. Materiał Nukki jest elastyczny, zatem dopasowuje się do kształtów i rozmiarów. Wymiary to: 70 cm x 80 cm, praktyczna kieszonka ok. 10 cm x 10 cm. Obecnie trwa powakacyjna przerwa, ale niebawem wracamy z nowymi wzorami!

Wszystkie podane linki (prócz ostatniego) to linki afiliacyjne – każdy zakup oznacza drobną prowizję dla mnie. Nie wpływa to w żadnym razie na cenę produktu, ale będzie mi bardzo miło za zaufanie 🙂

(zdjęcie główne: flickr.com; autor: Roderick Eime)

Previous Słońce, wino i piękne plenery, czyli najlepsze filmy na lato!
Next Dlaczego właściwie od lat usługuję mężowi?!

Suggested Posts

Moje perełki Instagrama – #instamamy.

Hurraaa! Odzyskałam swoje włosy!

Biorę urlop. Od wszystkiego!

Jak w 42 sekundy zostać najgorszym tatą na świecie?

13 paragrafów w zakręconym kodeksie rodzicielstwa.

Im dalej w las, tym więcej drzew. O serialach, które rozczarowują.