Pneumokoki – o tym, jak ujarzmić niebezpieczne bakterie.


pneumokoki - szczepienia

Jakie cechy są szczególnie ważne i potrzebne w rodzicielstwie? Oprócz miłości, cierpliwości, otwartości i wyrozumiałości czy odpowiedzialności, są to na pewno również wysoka świadomość i racjonalne myślenie. Te pierwsze są oczywiste, drugie niekoniecznie. Sama jestem dobrym przykładem na to, że bezgraniczna troska, piętrzące się obawy i rosnąca liczba zagrożeń, skutecznie przeszkadzają w obiektywnej ocenie każdej, najbardziej błahej sytuacji. Tym może lepiej wiem, jak ważna jest walka obsesyjnego strachu z kalkulacją i rozsądkiem. Zwłaszcza, jeśli ta wewnętrzna walka dotyczy zdrowia i życia naszych dzieci.

Właśnie dlatego temat szczepień jest tak trudny i budzi silne emocje. Dla jednych rodzicielska świadomość to szukanie faktów w badaniach naukowych i rozmów z zaufanym pediatrą. Dla innych rozwija się z niebezpiecznym kierunku, przyjmując postać obsesji, która to karmiona jest czarnymi scenariuszami nie zawsze rzetelnych źródeł. Stąd niedaleko do przeświadczenia o spiskach i złej woli środowiska medycznego.

Spójrzmy zresztą na niby mniej kontrowersyjną pielęgnację czy dietę. One również nie są wolne od miłośników tego, co bezwzględnie bezpieczne: ekologiczne, bez GMO, bez tzw. “chemii”, najlepiej naturalne i domowe. A przecież każdy, kto myśli i postrzega świat racjonalnie wie, że tak się nie da. Pogoń za takimi ideałami jest krótka i skazana na porażkę.

A wracając do szczepień … dla mnie to nigdy nie był temat łatwy. Jak każdy lek, niosą ze sobą pewne ryzyko powikłań, nawet tych w formie łagodnych odczynów poszczepiennych. Gdybym mogła, to wolałabym ich uniknąć – podobnie z badaniem krwi, z podawaniem leków (w tym przeciwgorączkowych), z nieprzyjemnym dla dziecka czyszczeniem nosa. Jednak szczepię moje dzieci, właśnie dlatego, że MUSZĘ. W ostatecznym rozrachunku wiedza i rozsądek wygrywa z moimi obawami i silnym instynktem, nakazującym mi ochronić tych, których kocham. Wiele śmiertelnych chorób udało się wyeliminować właśnie dzięki szczepieniom, więc dlaczego miałabym kwestionować ich sens? Ufam naszym lekarzom i wiem, że szczepienia to nie tylko troska o własne dzieci, ale też dokładanie cegiełki do zbiorowej odporności. A ta jest ważna, jeśli ok. 85% społeczeństwa jest na daną chorobę zaszczepione.

Zaszczepiłam również na pneumokoki.

Nasze dzieci urodziły się zdrowe i o czasie. Realizowaliśmy kalendarz szczepień w miarę sprawnie, choć zdarzały się dłuższe odroczenia z uwagi na przeciągające się infekcje. Muszę przyznać, że nasza pediatra była i jest bardzo wyczulona i choćby z niewinną krostką odsyłała nas do domu. Z objawów, które można podciągnąć pod niepożądane odczyny poszczepienne, pojawiły się dwa: raz był to stan podgorączkowy u Antka, raz kilkudniowy obrzęk miejsca nakłucia u Niny. Poza obowiązkowymi, zdecydowaliśmy się jeszcze na płatne szczepienie przeciwko ospie wietrznej i przeciw pneumokokom właśnie. Każdorazowo były to zalecenia naszej pani doktor. Antek szedł do żłobka, z kolei Nina od urodzenia miała styczność ze starszym bratem.

pneumokoki szczepienia

 

Paskudne pneumokoki.

Bakterie te wywołują szereg chorób – od infekcji górnych dróg oddechowych (a także choćby zapalenie spojówek czy stawów), po zakażenie układu oddechowego: zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok, oskrzeli czy płuc. Niby to wszystko typowe choroby wieku dziecięcego, z którymi często po prostu się godzimy. Powszechne są opinie, że w końcu dzieciaki muszą swoje wychorować w przedszkolu albo zdarza się tłumaczenie, że któreś ma po prostu tendencję do chorowania np. na zapalenie ucha. Mówi się też, że częste infekcje w ciągu roku nie muszą jeszcze budzić niepokoju. Z tym, że częste chorowanie nie jest ani przyjemne, ani pozbawione ryzyka powikłań. Jeszcze gorzej, jeśli bakterie doprowadzają do tzw. inwazyjnej choroby pneumokokowej – zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, sepsy, zapalenia płuc z bakteriemią.

Od niedawna, bo od 2017 roku szczepienia przeciwko pneumokokom są w Polsce obowiązkowe. I znów taki przymus, z góry rozumiany jako coś negatywnego, wywołał wzmożoną działalność ruchów antyszczepionkowych. O ile wiedza i świadomość jest ważna, o tyle bazowanie na mitach i strachu już nie.

Obowiązkowa szczepionka przeciwko pneumokokom PCV-10 jest bezpłatna, należy jednak wiedzieć, że chroni jedynie przed 10. szczepami pneumokoków. Ministerstwo Zdrowia wybrało tę szczepionkę ze względów ekonomicznych, gdyż jest po prostu tańsza. Tymczasem płatna szczepionka PVC-13 chroni przed 13. szczepami bakterii, w tym przed najbardziej zjadliwym i lekoopornym serotypem 19A. Obie szczepionki przeznaczone są dla dzieci od 6. tygodnia życia, przy czym PVC-10 można szczepić do 5. roku życia a PVC-13 powyżej 5. roku życia i dorosłych.

Gdy my szczepiliśmy dzieci, obie szczepionki były płatne i po konsultacji z pediatrą wybraliśmy opcję droższą a więc PVC-13. Co ciekawe, taką samą decyzję podejmowało wówczas większość rodziców. Dzisiaj, gdy mamy już dostęp do bezpłatnego szczepienia, płatną szczepionkę wybiera 25-30% rodziców.

Dlaczego szczepienie przeciwko pneumokokom jest ważne i co daje?

Faktem jest, że chorowanie dzieci jest naturalnym objawem budowania odporności. Nie da się go wyeliminować, ale ilość zachorowań można zauważalnie zmniejszyć a przebieg infekcji znacząco złagodzić. Powszechnym zjawiskiem jest bezobjawowe nosicielstwo nosogardłowe u małych dzieci. Oznacza to, że kolega z przedszkola może zarażać pneumokokami, samemu będąc okazem zdrowia. Tak samo starsze rodzeństwo. Niestety zarazić można się bardzo łatwo, drogą kropelkową. Dlatego szczepienia masowe są tak ważne, bo pozwalają zmniejszać skalę nosicielstwa a więc wpływają na zachorowalność.

W Kielcach, gdzie w roku 2006 wprowadzono bezpłatne szczepienia przeciwko pneumokokom, zaobserwowano spadek zachorowań na pneumokokowe zapalenie płuc u dzieci poniżej 2. roku życia aż o 97%, spadek liczby hospitalizacji dzieci do 2. roku życia z powodu zapalenia płuc aż o 60% i zmniejszenie liczby zachorowań na zapalenie ucha środkowego o 85%.

Czy szczepienie przeciw pneumokokom dało cokolwiek moim dzieciom?

Myślę, że bardzo dużo. Owszem, oboje chorowali i chorują, ale są to jednak łagodne infekcje. Antek w całym swoim niemal 7-letnim życiu, ani razu nie musiał przyjmować antybiotyków. Chodził do żłobka i w pierwszym roku katar gonił katar, ale to tyle. Nina do tej pory raz zachorowała na zapalenie oskrzeli, które wskutek złego dobrania leków, ciągnęło się miesiąc. Jej pierwszy rok w przedszkolu jest lepszy, niż się spodziewaliśmy. Wierzę, że wpływ na to miała odporność, zyskana częściowo dzięki szczepieniom.

Ostatecznie, jak pozytywne nie byłyby doświadczenia znajomych i rodziny, każdy z nas musi odrobić swoją lekcję. Ogromnie ważna jest konsultacja z zaufanym pediatrą – to on powinien szeroko omówić kwestię szczepień przeciwko pneumokokom (przeciwwskazania, reakcje niepożądane, ilość dawek, rodzaje szczepionek i ich skład, aktualny kalendarz szczepień) i dokładnie sprawdzić stan zdrowia dziecka. Mało tego, powinniśmy też wiedzieć, co jest szczególnym wskazaniem do zaszczepienia, np. przewlekłe choroby układu oddechowego i układu krążenia czy cukrzyca.

Jak pisałam, moja kalkulacja – pomimo naturalnych obaw – zawsze kończyła się z korzyścią dla szczepień.  Tak, jak leczę moje dzieci, tak robię wszystko, by uchronić je przed chorobą. Pośrednio korzystają z tego inni, np. nasi dziadkowie. Nie wiem, gdzie bez tego dziś byłaby ludzkość. Wierzę, że nadal są one bardzo potrzebne a ogromny wpływ ruchów antyszczepionkowych i powrót takich chorób jak odra czy krztusiec, budzi mój ogromny niepokój. Fakt, że dziś nadal wiele chorób nam nie zagraża, nie powinien zwalniać z odpowiedzialności i dawać przyzwolenia na negowanie szczepień.

pneumokoki szczepienia

 

(źródło: szczepienia.pzh.gov.pl)

Previous Mity o blogerach, czyli czy naprawdę tylko leżą i pachną?
Next Wpadki rodzicielskie - poznaj moje TOP 5!

Suggested Posts

Hello Monday!

Na śniadanie.

Nie chciałabym mieszkać nad morzem.

Zmora naszych czasów i wkurzający standard w Internecie.

Garderoba ciążowa, czyli co warto kupić i w jakich ilościach.

Wyzwanie na lipiec! Kto się przyłączy?