Zbijanie gorączki u dzieci – najczęstsze błędy i skuteczne metody.


zbijanie gorączki u dzieci

Szczerze jej nienawidzę. Jak tylko dotykam ciepłego czoła albo widzę podejrzane rumieńce na twarzach moich dzieciaków, ściska mnie w piersi. Wiem, że nie jestem jedyna. Większość rodziców, zwłaszcza debiutujących, panicznie boi się gorączki u swoich dzieci. Walczyłam z nią nie raz z Antkiem, choć u niego nigdy nie skoczyła powyżej 39 stopni. Z Niną byłam już bardziej wyluzowana a jednak to ona zaliczyła atak drgawek z utratą świadomości, co zafundowało mi niezłą traumę. Na szczęście lata paraliżującego strachu mam już chyba za sobą. Dzisiaj wiem, że zamiast panikować, trzeba działać. Byle właściwie!

Gorączka u dzieci, tempo jej wzrastania i objawy jakie wywołuje, to bardzo indywidualna sprawa. Ogólne zalecenia trzeba zawsze, po konsultacji z pediatrą dostosować do dziecka. Wszak inaczej postąpimy z dziećmi, które nawet przy 39 stopniach cieszą się dobrym samopoczuciem, humorem i energią a inaczej w przypadku dzieci z historią drgawek gorączkowych. Ponieważ ja w ciagu tych 7 lat popełniłam niejeden błąd a w Internecie regularnie obserwuję nie do końca dobre rady o metodach obniżania gorączki, postanowiłam zebrać to wszystko w jednym wpisie.

Paskudna gorączka!

Choć ciężko mi to sobie przepowiedzieć, to jednak gorączka jest jedynie objawem i to dobrym. Oznacza, że organizm walczy z infekcją i tak ma być. Często postrzegana jest jako choroba, którą za wszelką cenę należy zwalczyć. Tak naprawdę dopiero wysoka temperatura powinna być zbijana.

Czy to już gorączka?!

Nie wiem, czy to niewiedza, strach czy stres, ale często temperatura 37 stopni określana jest mianem gorączki. To niestety błąd. Temperatura do 38,3 (lub 38,5) stopni to stan podgorączkowy (przedział 38-38,5 stopni nazywany jest również umiarkowaną gorączką) i przy takich liczbach nie powinno się zaburzać naturalnego mechanizmu obronnego organizmu. Działamy przy temperaturze powyżej 38,5 stopni, z kolei wysoka gorączka 39,5 i więcej wymaga już szybkiego obniżenia i kontaktu z lekarzem.

Przy czym bardzo dobrze rozumiem rodziców, którzy mają dramatyczne doświadczenia i robią wszystko, by ponownie nie dopuścić do gwałtownego skoku temperatury i drgawek. Jak pisałam, to jest jednak indywidualna sprawa i najważniejsze to działać zgodnie z zaleceniami lekarza i często również według własnego instynktu.

Zbijanie gorączki u dzieci domowymi sposobami.

Idealnie to od nich powinno się zacząć walkę z gorączką:

  • stosować chłodzące kąpiele, przy czym należy pamiętać, by temperatura wody była o 2 stopnie niższa niż temperatura ciała,
  • stosować zimne okłady, ale nie – jak zaleca większość – na czoło czy stopy a na brzuch (okolice wątroby) i pachwiny, gdzie przepływ krwi jest większy a więc chłodzenie szybsze i skuteczniejsze.
  • podawać ziołowe napary napotne z czarnego bzu, lipy czy z liści i kwiatów malin, o ile dzieci są w stanie leżeć przez jakiś czas,
  • podajemy wodę i nakłaniamy do częstego picia małymi porcjami. Nawodnienie jest szczególnie ważne w trakcie gorączki!

Zbijanie gorączki środkami farmakologicznymi.

W tym przypadku trzeba pamiętać o kilku kluczowych zasadach:

  • Paracetamol działa przeciwbólowo i przeciwgorączkowo a ibuprofen dodatkowo jeszcze przeciwzapalnie,
  • Dzieciom do 3. miesiąca życia podajemy wyłącznie paracetamol,
  • Po 3. miesiącu życia możemy już stosować ibuprofen,
  • W przypadku ospy wietrznej bezwzględnie zakazane jest stosowanie ibuprofenu, ponieważ lek zwiększa ryzyko nadkażenia bakteryjnego,
  • Aspiryny nie stosujemy u dzieci do 12. roku życia, natomiast pyralgina może być stosowana do 15. roku życia wyłącznie pod opieką lekarza,
  • Dawk leków dobieramy nie do wieku a wagi dziecka. Odpowiednią dawkę obliczamy, biorąc pod uwagę jeszcze zalecaną dawkę i stężenie syropu. Na blogu mamaginekolog.pl znajdziecie bardzo przydatny kalkulator objętości syropu przeciwgorączkowego. Syropów unikamy w przypadku wymiotów.
  • W przypadku czopków, nie dzielimy ich tylko podajemy w całości, by być pewnym co do przyjętej dawki jednorazowej. Czopków nie podajemy w przypadku biegunek.
  • Staramy się stosować jeden lek z zachowaniem zalecanych odstępów między kolejnymi dawkami. Jeśli dany lek nie jest zbyt skuteczny, stosujemy zamiennie drugi, znów pilnując odstępów czasowych między nimi (np. ibuprofen na zmianę z paracetamolem, co 4 godziny naprzemiennie jeden z nich).

Życie w czasie gorączki.

Brak apetytu jest całkowicie naturalną reakcją organizmu, który koncentruje swoje siły na walce z infekcją. Nie namawiamy wtedy dzieci do jedzenia, pilnujemy tylko przyjmowania płynów. Jeśli dziecko ma stan podgorączkowy ok. 37 stopni, można wyjść na krótki spacer, nie forsując zbytnio dziecka. Będzie to dodatkowo pomocne przy katarze i kaszlu. Z uwagi na możliwość wzrostu temperatury w godzinach popołudniowych, na spacer wybieramy godziny poranne i południowe.

Pilnujemy, aby pokoje były dobrze przewietrzone i nie panowała w nich zbyt wysoka temperatura. To samo dotyczy ubrań dziecka – absolutnie nie przegrzewamy.

Kiedy do lekarza?

Generalnie funkcjonuje opinia, aby nie biec do lekarza, jak tylko pojawi się gorączka. Ma to sens, ponieważ czasami inne objawy pojawiają się później. Staram się tego nie robić, ale bacznie obserwuję dzieci i szukam innych objawów. Gdy pojawia się katar, kaszel, chrypka albo ból brzucha i biegunka – jestem spokojniejsza. Gorzej, jeśli gorączce nie towarzyszom inne objawy. Czasami podwyższoną temperaturę przypisujemy ząbkowaniu – słusznie bądź nie, a czasami bez dodatkowych badań nie sposób rozpoznać choroby, np. zapalenia układu moczowego. To drugie nam się właśnie przytrafiło.

Na pewno nie należy zwlekać z wizytą u lekarza gdy:

  • gorączkuje dziecko poniżej 3. miesiąca życia,
  • leki przeciwgorączkowe są nieskuteczne,
  • niepokoi nas stan ogólny dziecka,
  • pojawiają się takie objawy jak zaburzenia oddychania,
  • dziecko nie chce przyjmować płynów (ryzyko odwodnienia),
  • na skórze dziecka obserwujemy wybroczyny lub inne zmiany skórne,
  • gorączka utrzymuje się dłużej niż 3 dni.

Mam nadzieję, że rozwiałam kilka niejasności. Więcej szczegółowych informacji na temat zbijania gorączki u dzieci znajdziecie TUTAJ.

***

Tekst ma jedynie charakter informacyjny i nie możne zastąpić konsultacji z lekarzem.

(zdjęcie: influenza.blog.hu)

Previous Alfabet rodzicielstwa, czyli B jak ...
Next Mity o blogerach, czyli czy naprawdę tylko leżą i pachną?

Suggested Posts

A Ty gdzie w domu trzymasz trucizny?

Im dalej w las, tym więcej drzew. O serialach, które rozczarowują.

24 pomysły na karuzelę, którą zrobisz w domu.

Tak było!

Dramat Matki: nie ma co zrobić z dzieckiem przez fanaberie nauczycieli!

Ratunku, tu biją!