X-lander xA wózek głęboko-spacerowy


x-lander xa
X-lander xA wózek głęboko-spacerowy
3 lata temu szukaliśmy dla naszego synka wózka sportowego, o prostym wyglądzie. Niby na rynku masa wózków, problemów nie powinno być żadnych. A jednak. Ciężko było znaleźć coś odpowiedniego, co łączyłoby dobre rozwiązania praktyczne z jakością i ciekawym wyglądem. I właśnie w tym czasie odwiedzili nas znajomi z 10-miesięczną córeczką…
 

Używali x-lander’a xA od początku i bardzo go sobie chwalili: za wygodę, za ciekawe rozwiązania, za wykonanie i za cenę. Uznaliśmy zatem, że skoro wygląd nam odpowiada i znamy opinię z pierwszej ręki, warto się na niego zdecydować. Po 3 latach używania wózka – głębokiego i spacerowego, mamy bardzo wyrobione zdanie na jego temat. Przejdźmy zatem do szczegółów:

 

PLUSY:

– wózek jest bardzo stabilny i umiarkowanie ciężki
– pompowane koła dobrze amortyzują i są trwałe – nasze tylne musieliśmy naprawiać właśnie jakoś po 3 latach
– łatwo się składa a dzięki zdejmowanym tylnym kołom mieści się w niewielkich bagażnikach
– gondola jest bardzo lekka – całego wózka nie trzeba wnosić na wyższe piętra, np. w bloku
– otwierane okienko w budce gondoli (zabezpieczone siateczką) zapewnia przepływ powietrza w upalne dni
– siedzisko spacerówki jest dość obszerne – nasz 3-latek ma nadal sporo miejsca
– budka spacerówki jest dość duża (dodatkowo rozpinana) i dobrze chroni przed słońcem
– barierka z przodu jest wypinana z obu stron
– regulacja oparcia siedziska spacerówki
– 5-punktowe pasy bezpieczeństwa
– regulowana wysokość rączki
– pakowny i łatwo dostępny kosz na zakupy
– wózek jest bardzo zwrotny a przednie koła można blokować
– wiele elementów (wnętrze gondoli, siedzisko spacerowe) można wypiąć i uprać
– cena: w porównywarkach cen oferty 3w1 zaczynają się od ok. 1700 zł – oczywiście wszystko zależy od rocznika i marki fotelika.
 
X-lander xA wózek głęboko-spacerowy

MINUSY:

– regulacja oparcia w spacerówce jest mało precyzyjna poprzez system paska – najwyższy stopień to i tak pozycja półleżąca. Przez jakiś czas posiłkowaliśmy się poduszką.
– gondola jest dość mała – dla nas te pierwsze miesiące przypadły na wiosnę/lato i była w sam raz. Przy większym dziecku, do tego w zimowym kombinezonie, z kocykiem, mogłoby szybko zabraknąć miejsca. 
– kolorystyka – tutaj mógłby być większy wybór, choć i tak w tym sezonie dodano jasne szarości i beże
– obszerność siedziska może być problemem w okresie przejściowym, kiedy dziecko już siedzi, ale nadal jest zbyt małe, aby dobrze usadowić się w siedzisku. Mieliśmy problem, że Antek zsuwał się do przodu (choć zabezpieczony pasami!), a barierkę miał na wysokości brody. Z drugiej strony zauważyłam, że wiele wózków ma dość niewielkie siedzisko, które jest właśnie bardzo wygodne dla np. rocznego dziecka. Tyle, że po jakimś czasie z niego wyrasta i trzeba zakupić typową, większą spacerówkę. 
– siedzisko spacerówki ma tylko jedna pozycję – zgodnie z kierunkiem jazdy, tyłem do “kierowcy”
 
Kiedy tak patrzę na plusy i minusy, wniosek nasuwa mi się jeden: wózek jest bardzo praktyczny i ktoś myślał przy jego projektowaniu. Szkoda, że pewnych rzeczy nie poprawiają w nowych edycjach, choć z drugiej strony kolekcja xMove posiada funkcje, których nie ma xA (odwracane siedzisko spacerówki). My z mężem tak przyzwyczailiśmy się do tego wózka, że przeanalizowaliśmy aktualną ofertę na rynku i drugi raz zdecydowalibyśmy się na x-lander’a. Choć tym razem będzie to raczej xMove z powodów podanych powyżej. 

(zdjęcie: http://opinie.wozki-dla-dzieci.com)

Previous Moje sposoby na udany poród.
Next Antek i gender.

Suggested Posts

On the road again!

Ważny element leczenia, o którym zazwyczaj nie wspominają lekarze.

Nasze drogowskazy.

Zrobiłam to. I to podwójnie!

Ten upominek od Św. Mikołaja zrobi furorę!

Wprawnym okiem – wszystko, co musisz wiedzieć na temat Becikowego.